Z kart historii Apostolstwa Chorych

Część siódma

ks. dr Jan Szurlej

zdjęcie: Archiwum Apostolstwa Chorych

2015-10-09

Założyciel wspólnoty Apostolstwa Chorych w Polsce ks. Michał Rękas funkcję krajowego sekretarza i pierwszego redaktora „Apostolstwa Chorych” pełnił aż do śmierci, która nastąpiła 15 lutego 1964 roku, w 69 roku jego życia. Poprzedziły ją długie i bolesne cierpienia, które jednak nie zdołały powstrzymać go od gorliwej służby na rzecz tych, którym oddał niemal całe swoje życie. 17 lutego o godzinie 16.00 doczesne szczątki ks. Michała Rękasa przeniesiono do katowickiej katedry Chrystusa Króla, zaś jego pogrzeb odbył się 18 lutego o godz. 10.00 z udziałem księży biskupów: Herberta Bednorza, Józefa Kurpasa i Juliusza Bieńka, a także przedstawicieli wielu polskich kurii biskupich oraz księży i wiernych przybyłych z całej Polski. Kazanie żałobne wygłosił ks. Jan Szurlej – długoletni przyjaciel i współpracownik Zmarłego. Ciało ks. Rękasa złożono na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach, zaś na jego nagrobku wyryto widniejący tam do dziś wymowny napis: „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie” (Mt 25, 36). Liczne listy kondolencyjne, które przesłano na adres Sekretariatu Apostolstwa Chorych i Katowickiej Kurii Diecezjalnej są niepodważalnym świadectwem zasług, jakie na polu służby chorym oddał ten wielki kapłan. Potwierdzają, że przez całe życie starał się uczyć chorych przeżywania swojej choroby z Chrystusem i w duchu apostolstwa. Nadawcy tych listów pełną pokory i poświęcenia postać zmarłego kapłana często przyrównywali do sylwetki Brata Alberta – Adama Chmielowskiego, twierdząc, że i o ks. Rękasie można powiedzieć, iż „był dobry jak chleb”. Wyrazy swojej czci i wdzięczności dla jego posługi przekazywali biskupi poszczególnych diecezji, liczni kapłani, zwłaszcza ci, którzy na co dzień kontaktowali się z osobami chorymi, a także sami chorzy i niepełnosprawni z całej Polski. Wielu z nich nigdy osobiście nie spotkało ks. Michała, a tylko niewielu wiedziało, jak wyglądał, mimo to wszyscy oni właściwie ocenili jego pełną poświęcenia służbę dla chorych, zaś jego duchowa sylwetka była im bliska i dobrze znana.

Następca

Po śmierci ks. Michała Rękasa dzieło Apostolstwa Chorych kontynuował blisko współpracujący z nim kapłan pochodzący, podobnie jak ks. Rękas, z archidiecezji lwowskiej – ks. Jan Szurlej. Urodził się on w 1914 roku w Słobodzie Konkolnickiej. Po ukończeniu Gimnazjum im. Stanisława Staszica we Lwowie studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Lwowskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 29 czerwca 1940 roku. Pracował jako wikariusz w Konkolnikach, a następnie był kapelanem we lwowskim klasztorze sióstr karmelitanek. Był również administratorem parafii w Janowie pod Lwowem. Jego przyjaźń z ks. Rękasem datuje się od czasu, gdy pomagał mu w pracy duszpasterskiej w szpitalu w Kulparkowie.

W lipcu 1946 roku wraz z ks. Rękasem przybył do Katowic. Pełnił z oddaniem funkcję wykładowcy teologii moralnej w Wyższym Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie. Był też ceniomym kaznodzieją i rekolekcjonistą oraz kapelanem byłych więźniarek z Ravensbrück. Tu, w Katowicach, w pełni ujawnił się jednak jego inny charyzmat – charyzmat służenia ludziom chorym. Jako kapelan szpitalny podjął ścisłą współpracę z Apostolstwem Chorych, która trwała aż do śmierci jego założyciela – ks. Michała Rękasa. Nic zatem dziwnego, że po śmierci ks. Rękasa ówczesny Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński powierzył mu funkcję sekretarza Apostolstwa Chorych i redaktora miesięcznika.

Poczynając od kwietnia 1964 roku przez kolejne miesiące na łamach „Apostolstwa Chorych” drukowano w odcinkach obszerną biografię ks. Michała Rękasa. Jego skromność i pokora kazały mu przez całe życie milczeć o swoich dokonaniach i zasługach, toteż dopiero teraz członkowie Apostolstwa Chorych mogli poznać bliżej wielkość swojego wieloletniego duchowego opiekuna i przyjaciela.

Msze i Dni Chorego

Jednym z pierwszych apeli, z jakim do chorych czytelników zwróciło się „Apostolstwo Chorych” pod kierunkiem nowego redaktora była prośba o częste odmawianie Apelu Jasnogórskiego, a w maju także Litanii do Najświętszej Maryi Panny, która jest Uzdrowieniem Chorych. 16 lipca 1964 roku w parafii Chrystusa Króla w Katowicach odbył się Dzień Chorego, którego centralną częścią była Msza święta, podczas której do chorych przemówił ks. biskup Józef Kurpas. W tym Dniu Chorego uczestniczyło wielu członków Apostolstwa Chorych. W sierpniu 1964 roku „Apostolstwo Chorych” szeroko omawiało i propagowało ideę honorowego oddawania krwi dla potrzebujących jej chorych, nawiązując do daru Krwi Chrystusowej, która nieustannie umacnia ciała i dusze ludzi cierpiących. 26 sierpnia tego samego roku przed cudownym Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej ks. Jan Szurlej odprawił Mszę świętą w intencji chorych, prosząc ich wcześniej o łączność duchową poprzez dar własnych modlitw i cierpień.

We wrześniowym numerze „Apostolstwa Chorych” ponownie przypomniano sylwetkę ks. Michała Rękasa z racji imienin, które obchodziłby 29 września. Tym razem chorzy członkowie Apostolstwa Chorych swoje życzenia zastąpili modlitwami, prosząc, aby Bóg obdarzył go wieczną światłością zaś w katowickiej katedrze odprawiona została Msza święta w jego intencji.

Warto zauważyć, że ks. Rękas za hasło swego kapłańskiego życia obrał sobie słowa św. Pawła: „Z Chrystusem jestem przybity do krzyża” (Ga 2, 19), te same, które widnieją w znaku graficznym Apostolstwa Chorych.

Sprawa Soboru

W październiku 1964 roku ksiądz sekretarz zaapelował do chorych, aby zgodzili się, podobnie jak miało to miejsce podczas I i II sesji Soboru Watykańskiego, wesprzeć sesję trzecią, tym razem nie tyko poprzez modlitwę i cierpienie, ale także zwalczając własne wady i słabości. Z kolei listopadowy numer „Apostolstwa Chorych” z 1964 roku przyniósł chorym bardzo krzepiące słowa, które skierował do nich metropolita krakowski Karol Wojtyła w dniu swego ingresu do katedry wawelskiej. Nawiązując do odkupieńczego dzieła Jezusa, w liście skierowanym do chorych napisał m.in.: „I w tym właśnie wielkim dziele Bożym bierzesz udział. Pamiętaj o tym. Niech się ożywi, mój Drogi Bracie (moja Siostro), Twoja wiara, która jedna zdolna jest ukazać człowiekowi pełny i twórczy zarazem sens cierpienia. Ileż razy budowałem się przy łóżku ciężko chorych tą właśnie wiarą i poczuciem sensu cierpienia, które idzie w parze z głębokim spokojem i zaufaniem do Boga. To owoc łaski cierpienia, której najgoręcej życzę Tobie i każdemu, którego Opatrzność Boża przeprowadza przez próbę cierpienia”. Metropolita jednocześnie powierzył chorym „różne sprawy, które dzięki zadośćczyniącej i przebłagalnej mocy cierpienia mogą się zmienić na lepsze”. Grudniowy numer Listu do Chorych przekazał im Słowo Polskich Ojców Soboru skierowane specjalnie do osób chorych. Prymas Wyszyński wraz z księżmi biskupami podziękował cierpiącym za modlitwę i ofiarowanie swoich cierpień w intencjach Soboru.

W intencji pokoju

Sekretarz Apostolstwa Chorych 25 grudnia 1964 roku za wszystkich chorych w Polsce odprawił Msze świętą, podczas której wraz z nimi prosił, by Dziecię Jezus błogosławiło całej Ojczyźnie, Kościołowi oraz chorym i tym, którzy się nimi opiekują. Także 1 stycznia 1965 roku ks. Jan Szurlej odprawił Mszę świętą w intencji chorych, prosząc, aby ich hasłem na cały 1965 rok było zawołanie „Uśmiechnij się”. W marcu 1965 roku „Apostolstwo Chorych” opublikowało na swoich łamach informacje dotyczące zmiany przepisów kościelnych o poście eucharystycznym, który papież Paweł VI skrócił do jednej godziny, co pomogło „skrócić drogę między Tabernakulum i człowiekiem”. Ułatwiło to również częstsze przyjmowanie Komunii Świętej ludziom chorym.

W związku z odnowieniem liturgii Mszy świętej „Apostolstwo Chorych” w swoim kwietniowym numerze wyjaśniło swoim czytelnikom, jaki jest cel tej odnowy i w jaki sposób owocniej uczestniczyć we Mszy świętej. W lipcu 1965 roku ks. Jan Szurlej gorąco apelował do tych, których „życie jest bolesną częścią różańca”, by odpowiadając na prośby papieża, ofiarowali swoje cierpienia w intencji zagrożonego pokoju na świecie. Na łamach miesięcznika swoje apele często publikował również ks. biskup Herbert Bednorz z diecezji katowickiej. Ze stronic miesięcznego Listu do Chorych korzystali także chętnie inni przyjaciele ludzi chorych – zarówno biskupi, jak i kapłani.

Głos z Holandii

W sierpniowym numerze „Apostolstwa Chorych” z 1965 roku do chorych w poszczególnych państwach zwrócił się z Bloemendaal ówczesny dyrektor ogólny Apostolstwa Chorych – ks. H. A. J. Roosen. Okazją stało się 40-lecie istnienia w świecie tej mającej swój początek w Holandii wspólnoty chorych i niepełnosprawnych. Napisał m.in.: „Drodzy Chorzy! Z pokorą i wdzięcznością przygotujmy się na obchód naszego święta. Módlcie się za wszystkich waszych braci i za wszystkie siostry na całym świecie, dzielących wasz los i wypełniających apostolstwo wasze. Proście bolejącą Matkę Chrystusa, abyśmy poszli za Jezusem podobnie jak Ona szła za Nim przez swoje cierpienia. Pomódlcie się również za tych, którzy kierują Apostolstwem Chorych, niech spełniają swoje zadania w miłości i mądrości Ducha Świętego”.


Zobacz całą zawartość numeru ►

Z cyklu:, Miesięcznik, Numer archiwalny, Dajmund Danuta, 2015-nr-09, Autorzy tekstów, Skarb historii

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

9

10

11

13

15

16

18

19

20

21

22

23

24

25

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 13.11.2019