Dzisiaj Jezus uczy nas, jak miłować swój krzyż

Trzeba stracić swoje życie dla Jezusa, aby je odzyskać w spojrzeniu tych, którzy pomagają nieść codzienny krzyż i w sercach tych, którym i ja, mimo ograniczeń i choroby, mogę nieść pomoc.

s.M. Maxentia - elżbietanka

2018-07-16

II rok czytań
Mt 10, 34 – 11, 1

Dzisiejsza Ewangelia jest ostatnią częścią wskazówek, które Pan Jezus daje dwunastu Apostołom przed posłaniem ich do całego świata. Ta czytana perykopa ma dokładnie 10 wersetów, a pośrodku, jakby spinając obie te części, w wersecie 38., Chrystus mówi o krzyżu. Pan w centrum Ewangelii i w centrum naszego życia postawił krzyż: „kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest mnie godzien”. Ciekawa sprawa, że Pan Jezus nigdy, ani jednym słowem nie tłumaczy, że Krzyż ma sens. Moglibyśmy powiedzieć, że właśnie całym swoim życiem uwalnia ludzi od krzyża. Przecież pociesza, uzdrawia, wskrzesza umarłych... Zdejmuje z ich ramion i serc strach, cierpienie... A przecież kiedy przyszedł czas naszego zbawienia, wziął swój krzyż na swoje ramiona, przeszedł krzyżową drogą i nie opuścił tego krzyża, kiedy zło w ostatniej godzinie jeszcze Go kusiło i krzyczało: „jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża”.

W przykładzie życia naszego Zbawiciela możemy odkryć wielką tajemnicę krzyża. My, ludzie, których Pan powołał do niesienia ciężkiego krzyża choroby, cierpienia, bólu fizycznego, starości... mamy się od Niego uczyć. Ta dzisiejsza lekcja nie należy do najprostszych: miłować swój krzyż, widzieć w nim źródło szczególnego wybrania i wielkiej łaski Bożej, ale nie zatrzymywać się na nim. Zapomnieć o swoim krzyżu i tak jak On, nieść ludziom żyjącym obok mnie pocieszenie i nadzieję.

Dzisiaj i mnie, jako swojego ucznia, Apostoła, posyła do świata Pan, abym stawała się świadkiem Jego wielkiej miłości. Sama uczę się nieść swój krzyż tak, abym mogła być narzędziem Jego działania w świecie. Jak to zrobić, Panie Jezu? Donieść swój krzyż aż do końca, tak jak Ty, mieć w sobie odwagę Szymona, Weroniki i Twoją pokorę. Pomagać mimo swojego cierpienia i problemów, ale i dać sobie pomóc.

Jestem pewna, że w ten sposób Twoje pragnienie zapalenia świata miłością będzie wypełnieniem mojego powołania. Stracić swoje życie dla Ciebie, aby je odzyskać w spojrzeniu tych, którzy pomagają mi nieść krzyż i w sercach tych, którym i ja, mimo ograniczeń i choroby, mogę nieść pomoc. Naucz mnie, jak być taką jak Ty. Amen.


Wcześniejsze rozważania można znaleźć TUTAJ.

Autorzy tekstów, S. Maxentia, Rozważanie

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

N P W Ś C P S
28 29 30 1 2 3 4
14 15 16 17 18
19 20 22 23 24 25
26 27 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
Dzisiaj: 20.05.2019