O Bogu, świątyni, wróblu i jaskółce

Z Księgi Psalmów. Bycie blisko Boga przynosi sercu radość. Proszę o otwarcie Pisma świętego na Psalmie 84.

zdjęcie: PIXABAY.COM

Ks. Janusz Wilk

2018-09-07

Psalm 84 jest uważany za pieśń wyrażającą pełną szacunku więź ze świątynią jerozolimską, stąd też określa się ten utwór jako: „pieśń o Syjonie”, „pieśń pielgrzymów” lub bardziej współcześnie „pieśń pątników”. Zawiera on różnorodne formy literac­kie. Można w nim dostrzec elementy psalmów królewskich (wersy 9-10), myśl mądrościową (wers 13) lub hymn liturgiczny wykorzystywany podczas kultu świątynnego. Przede wszystkim jest jednak pełną nostalgii modlitwą czciciela Jahwe, który mieszka z dala od Jerozolimy i znajdującej się w niej świątyni – domu Jahwe.

Utwór ten odznacza się przejrzy­stą i prostą strukturą. Po nagłówku, zawierającym między innymi informacje dla odpowiedzialnego za muzyczne wy­konanie tego utworu, znajdujemy passus odzwierciedlający tęsknotę autora za mieszkaniem Jahwe, jakim była świąty­nia jerozolimska (wersy 2-5). Następnie spotykamy opis błogostanu pielgrzy­mów zmierzających na Syjon (wersy 6-8), modlitwę prośby (wersy 9-10) oraz medytację końcową (wersy 11-13).

Pierwsza część Psalmu (wersy 2-5), to modlitewna refleksja, która otrzy­mała formę podziwu i uwielbienia dla miejsca, które Bóg obrał sobie na „ziemskie mieszkanie” (wers 2). Całe jestestwo oranta (dusza, serce i ciało) tęskni za miejscem, gdzie wzniesio­na została świątynia Jahwe. Tęsknota ta odbiera mu siły i dynamikę życia (wers 3). Prawdopodobnie psalmista już wielokrotnie pielgrzymował do „domu Bożego”, smakował w dobrodziejstwach tego miejsca, cieszył się żywym kon­taktem z Bogiem. Teraz, z nieznanych nam powodów, nie może uczestniczyć w liturgii świątynnej. Może po prostu nie był to czas pielgrzymki albo pewne zewnętrzne wydarzenia uniemożliwiły mu drogę do Jerozolimy. Całym jednak sobą, pozostając w swoim domu, powra­ca do „domu Boga”. Aby wyrazić swoje pragnienie bycia w Jeruzalem, korzy­sta z metafory wróbla i jaskółki (wers 4). Ptaki te według własnego uznania i dosyć szybko mogą zmieniać miejsce swojego pobytu. Mają nawet prawo zadomowić się przy ołtarzach Jahwe! Dla psalmisty to obraz największego szczęścia, które w wersie 5 sprecyzował: „Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, Panie, nieustannie Cię wychwa­lają” (Ps84, 5). Słowa te nawiązują do życia kapłanów i lewitów.

W drugiej części swojej pieśni au­tor wychwala pielgrzymi szlak (wersy 6-8). Im bliżej celu (Syjonu), tym piel­grzym staje się silniejszy. Trud i ubytek sił ofiarowany w pielgrzymce, owocuje nową życiodajną siłą, która potrafi zmie­nić „Dolinę Baka” (co w tłumaczeniu może oznaczać: „jałową dolinę” lub „dolinę płaczu”) w nową przestrzeń, wypełnioną życiem. Tak też Izraelici postrzegali „deszcz jesienny” (wers 7), który po letniej suszy, przywracał świeżą zieleń ich ziemi. Symbolizował on Boże błogosławieństwo.

Trzecie ogniwo Psalmu (wersy 9-10), chociaż odbiega od myśli przewodniej (tęsknoty za „domem Boga”), nie zmie­nia jednak przesłania całego utworu. Czymś naturalnym wówczas była mo­dlitwa za króla, który w pieśni tej został nazwany „pomazańcem Bożym” (wers 10). Modlitwa za władcę była równocze­śnie modlitwą za cały naród, gdyż mądry i pobożny król, to błogosławieństwo dla całego ludu, któremu przewodzi. Boża opieka nad nim, to równocześnie bez­pieczeństwo dla całego narodu (zob. też 1 Tm2, 1-4).

Psalmista kończąc swoją duchową, pełną utęsknienia podróż do świątyni, podejmuje jeszcze medytację nad „domem Boga”. Jak wyczytujemy z werse­tów 11-13, musiał bardzo dobrze czuć się w świątyni. Refleksja ta nie podejmuje kwestii estetycznych i architektonicznych świątyni, ale religij­ne. Aby wyrazić swoją miłość do Boga, który zamieszkuje w świątyni, autor kontrastuje różne możliwości przeży­wania własnego życia. Nawet pobyt tylko w przedsionkach świątyni (do „miejsca świętego” mogli codziennie wchodzić wyłącznie kapłani, a do „miejsca naj­świętszego” wstępował tylko jeden raz w roku arcykapłan), był lepszy niż tysiąc innych możliwości. Dla oranta żadne ziemskie wygody nie mogły konkurować z łaską stanięcia na progu świątyni (wers 11). Bóg rozświetlał i ochraniał życie psalmisty (symbol słońca i tarczy; wers 12), dlatego nie odczuwał już potrzeby poszukiwania życiowych świecidełek. Nie pragnął bowiem innego światła na drogę życia, niż to, które ofiaruje Bóg (zob. też J 8, 12). Ostatni wers tego Psal­mu: „Panie Zastępów, szczęśliwy czło­wiek, który ufa Tobie!” (Ps84, 13) jest prawdopodobnie nie tylko intelektualną opinią oranta, ale świadectwem jego ży­cia. Był szczęśliwy, bo był blisko Boga, z którym żył, do którego pielgrzymował i za którym tęsknił.

Na zakończenie tego rozważania dodajmy jeszcze refleksję nad ptaka­mi, które psalmista wymienił w wersie 4. W całym Psałterzu występują one tylko jeden raz – w Psalmie 84. Wróbel, który w Biblii został wymieniony osiem razy (zob. Hi 40, 29; Ps 84, 4; Prz 7, 23; Mt 10, 29; 10, 31; Łk 12, 6-7) jest symbolem niepozorności i zwyczajności. Jaskółka, która zaledwie trzykrotnie pojawiła się na biblijnych stronicach (zob. Ps 84, 4; Jr 8, 7; Ba 6, 21) symbolizuje ludzi czuwa­jących, którzy od świtu starają się czynić dobro. Ponadto jest ona symbolem gada­tliwości oraz przykładnego wychowania potomstwa. Obydwa te gatunki ptaków wyobrażają zwykłą codzienność, którą można odnieść do Boga. Mamy jak one podejmować powszednie zajęcia, dbać o innych, troszczyć się o dom i pożywie­nie, a równocześnie być blisko „ołtarzy Pana Zastępów” (wers 4) – czyli stale być blisko Boga.


Zobacz całą zawartość numeru ►

Autorzy tekstów, Ks. Wilk Janusz, Miesięcznik, Numer archiwalny, 2018nr05, Z cyklu:, Biblijne co nieco, Teksty polecane

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

N P W Ś C P S
25 26 27 28 29 30 1
2 4 5 6 7 8
9 11 12 13 15
16 18 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
Dzisiaj: 13.12.2018