W Elblągu rozpoczął się proces beatyfikacyjny „Doktor Oli”
Nazywała się Aleksandra Gabrysiak. Pacjenci mówili na nią „Doktor Ola”. Pomagała wszystkim: samotnym matkom, alkoholikom, bezdomnym, odwiedzała więźniów dając im „nadzieję wiary”. „To lekarka, która swoje życie poświęciła pomocy drugiemu człowiekowi” – powiedział elbląski biskup Jacek Jezierski, podczas Mszy świętej rozpoczynającej proces beatyfikacyjny.
zdjęcie: Archiwum diecezji elbląskiej
2026-02-16
W gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu 26 października rozpoczął się proces beatyfikacyjny dr Aleksandry Gabrysiak. „To lekarka, która swoje życie poświęciła pomocy drugiemu człowiekowi. Proces beatyfikacyjny toczy się o uznanie jej heroiczności jako chrześcijanki, która opiekowała się chorymi, uzależnionymi, więźniami i alkoholikami. Pomagała im opanowywać ich własne nałogi i z nich wychodzić” – przypomniał w homilii podczas Mszy św. elbląski biskup Jacek Jezierski.
Aleksandra Gabrysiak urodziła się 16 kwietnia 1942 roku w Radzyminie koło Warszawy. Szkolną edukację ukończyła w Gdańsku. Od dziecka wiedziała, że medycyna będzie jej powołaniem. „Ujawniło się ono już w dzieciństwie, kiedy przebyła pierwszą spośród kilku poważnych operacji ortopedycznych” – pisze w książce „Doktor Ola. Lekarz ciała i duszy”, Grażyna Świątecka, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Doktor Oli. Kobiety przyjaźniły się przez 25 lat.
Na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku w 1968 roku uzyskała dylom lekarza. „Od tego czasu nosiła złoty pierścionek z wygrawerowaną na nim datą uzyskania dyplomu i wężem Eskulapa jako symbolem „zaślubin” z medycyną” – pisze Świątecka.
Bezpośrednio po studiach pracowała w Zakładzie Biochemii Klinicznej AMG, a następnie podjęła pracę w Tczewie. Od podstaw zorganizowała pracę laboratorium i prowadziła je na bardzo wysokim poziomie usług. Dała się poznać, jako osoba o „wielkim sercu społecznika”.
Aleksandra Gabrysiak w 1975 r. przeniosła się do Elbląga, gdzie objęła kierownictwo laboratorium w tamtejszym Szpitalu ZOZ i podobnie jak w Tczewie, zorganizowała je w sposób bardzo profesjonalny. Uzyskała II stopień specjalizacji z zakresu diagnostyki laboratoryjnej.„W Elblągu jeszcze bardziej, bezgranicznie oddała się służbie chorym, uzależnionym od nałogów, samotnym matkom, więźniom, wszystkim potrzebującym. Doktor Ola ratowała życie nie narodzonym, miała szczególny dar godzenia zwaśnionych małżeństw, ratowała samobójców, pomagała odnajdywać sens życia” – pisze. „Służyła pomocą osobom zwalnianym z więzienia, odwiedzała więźniów, dodając im nadziei wiary, jak napisał jeden z nich. Jej domowy telefon był dostępny dla potrzebujących przez całą dobę” – czytamy w publikacji „Doktor Ola. Lekarz ciała i duszy”.
„Doktor Ola” pomagała także w adopcji dzieci, była inicjatorką i organizatorką Domu Samotnej Matki, i wolontariuszką od początku powstawania Hospicjum w Elblągu. „Trudno znaleźć dziedzinę pomocy, w którą by nie była zaangażowana. Dewizą jej życia było: zaufać człowiekowi i kochać go do końca” – czytamy.
Aleksandra Gabrysiak została zamordowana 6 lutego 1993 r. w Elblągu, we własnym mieszkaniu, wraz z jej 19-letnią córką, Marią. Zabójcą okazał się jeden z podopiecznych Doktor Oli, wypuszczony na przepustkę z więzienia. Dr Gabrysiak swego przyszłego mordercę poznała w Wigilię 1990 roku na dworcu. Gdy dowiedziała się, że 18-letni wówczas chłopak ma spędzić tam święta, zaprosiła go do domu. Później zapisała go na terapię dla alkoholików, ale mimo pomocy wrócił do środowiska swych dawnych znajomych i do nałogu.
„Taka właśnie była doktor Gabrysiak. Była wszystkim dla wszystkich, którzy potrzebowali pomocy” – mówi profesor Grażyna Świątecka, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Doktor Oli. „Doktor Ola, bo tak ją nazywali pacjenci, pokazywała wszystkim wokół jak być otwartym na drugiego człowieka. A sama bardzo cierpiała. Była osobą niepełnosprawną. W dzieciństwie przeszła kilka ciężkich operacji ortopedycznych. Mimo że poruszała się najpierw o jednej, a później o dwóch kulach, nie zatrzymywała się nad swoim cierpieniem, ale pomagała innym” – opowiada prof. Świątecka.
Grób lekarki znajduje się w Elblągu, podobniej jak hospicjum jej imienia. Diecezja elbląska zbiera wszelkie dokumenty, świadectwa i informacje o życiu, działalności i okoliczności jej śmierci.