Papież Franciszek ogłosił pięcioro nowych świętych

Podczas liturgii kanonizacyjnej papież mówił o znaczeniu dziękczynienia w życiu chrześcijanina i o pielgrzymowaniu wiary.

zdjęcie: Vatican Media

2019-10-13

W czasie uroczystej Mszy na Placu św. Piotra papież Franciszek ogłosił pięcioro nowych świętych. Są to angielski konwertyta z anglikanizmu, kard. John Henry Newman, trzy siostry zakonne: Dulce Lopes Pontes, opiekunka ubogich zwana brazylijską Matką Teresą, Włoszka Józefina Vannini, założycielka Zgromadzenia Córek św. Kamila, Maria Teresa Chiramel Mankidiyan, hinduska zakonnica i założycielka Zgromadzenia Świętej Rodziny, oraz Marguerite Bays, szwajcarska mistyczka i stygmatyczka. Wszyscy żyli w XIX i XX wieku.

Dziękując za nowych świętych, Franciszek podkreślił, że na co dzień pielgrzymowali oni w wierze i dlatego teraz możemy przyzywać ich jako orędowników.

„Trzy z nowych świętych to zakonnice, które ukazują nam, że życie zakonne jest drogą miłości na egzystencjalnych peryferiach świata. Natomiast św. Małgorzata Bays była krawcową i pokazuje nam, jak potężna jest prosta modlitwa, wytrwała cierpliwość, ciche darowanie siebie: przez te rzeczy Pan ożywił w niej blask Paschy – podkreślił Franciszek. – To świętość życia powszedniego, o której mówi św. kardynał Newman, który stwierdził: «Chrześcijanin posiada głęboki, milczący, ukryty pokój, którego świat nie widzi. Chrześcijanin jest radosny, prosty, miły, łagodny, uprzejmy, uczciwy, skromny, bezpretensjonalny w jego postawie jest tak niewiele niezwykłości czy efektowności, że na pierwszy rzut oka można go z łatwością wziąć za zwyczajnego człowieka». Prośmy, abyśmy byli takimi «łagodnymi światłami pośród mroków świata».”

W homilii kanonizacyjnej Papież komentował scenę uzdrowienia trędowatych, którą przywołuje niedzielna Ewangelia. Podkreślił, że nie dali się oni sparaliżować ludzkimi wykluczeniami i wołali do Boga, który nikogo nie wyklucza. Franciszek wskazał, że podobnie jak owi trędowaci i my potrzebujemy uzdrowienia.

„Potrzebujemy uzdrowienia z nieufności wobec samych siebie, wobec życia i przyszłości; z wielu obaw; z wad, których jesteśmy niewolnikami; z wielu zamknięć, uzależnień i przywiązań: z gier, pieniędzy, telewizji, telefonów komórkowych, osądów innych osób. Pan uwalnia i uzdrawia serce, jeśli Go wzywamy, jeśli mówimy do niego: «Panie, wierzę, że możesz mnie uzdrowić; ulecz mnie od moich zamknięć, Jezu, wyzwól mnie od zła i lęku» - mówił Franciszek. – Trędowaci jako pierwsi w tej Ewangelii przyzywają imienia Jezusa. Następnie uczynią to również niewidomy i łotr na krzyżu: ludzie potrzebujący wzywają imienia Jezusa, które oznacza Bóg zbawia.”

Papież podkreślił, że wzywanie Boga po imieniu jest oznaką zaufania. „W ten sposób rozwija się wiara, z ufnym wezwaniem, zanosząc Jezusowi to, kim jesteśmy, z otwartym sercem, nie ukrywając naszej nędzy. Codziennie przyzywajmy imienia Jezusa: Bóg zbawia. Powtarzajmy je: jest to modlitwa” – mówił Franciszek, podkreślając, że modlitwa jest bramą wiary, modlitwa jest lekarstwem serca. Przypomniał też, że trędowaci zostali oczyszczeni nie gdy stali nieporuszeni przed Jezusem, ale gdy za Nim poszli.

„Zostajemy oczyszczeni podczas pielgrzymki życia, pielgrzymki która często prowadzi pod górę, ponieważ prowadzi ku temu, co w górze. Wiara wymaga pielgrzymowania, wyjścia, działa cuda, jeśli wydostaniemy się z naszych dostosowujących się pewników, jeśli opuścimy nasze kojące porty, nasze wygodne gniazdka – mówił Papież. – Wiara rośnie wraz z darem i rozwija się wraz z podejmowaniem ryzyka. Wiara posuwa się naprzód, gdy idziemy przed siebie wyposażeni w zaufanie do Boga.”

Papież przypomniał, że „wiara to pielgrzymowanie razem, nigdy samotnie”. Wskazał, że tylko do jednego z trędowatych, który wrócił podziękować Jezus mówi „Twoja wiara cię uzdrowiła”. Mówi to nam, że punktem docelowym nie jest zdrowie, nie jest dobre samopoczucie, ale spotkanie z Jezusem.

„Zbawienie nie polega na wypiciu szklanki wody, żeby być w formie, lecz pójściu do źródła, którym jest Jezus. Jedynie On wyzwala od zła i uzdrawia serce, tylko spotkanie z Nim zbawia, czyni życie pełnym i pięknym – mówił Papież. – Kiedy spotykamy Jezusa, spontanicznie rodzi się dziękczynienie, ponieważ odkrywamy najważniejszą rzecz w życiu: nie otrzymanie łaski ani rozwiązanie problemu, lecz przyjęcie Pana życia. Kulminacją drogi wiary jest życie w dziękczynieniu. Możemy zadać sobie pytanie: czy my, mający wiarę, przeżywamy dni jako ciężar, który trzeba znieść, czy też uwielbienie, które należy składać? Czy skupiamy się na sobie czekając, by prosić o kolejną łaskę, czy też znajdujemy radość w dziękczynieniu? Kiedy dziękujemy, Ojciec się wzrusza i obdarza nas Duchem Świętym. Dziękczynienie nie jest kwestią uprzejmości, etykiety, lecz kwestią wiary. Serce, które dziękuje, jest zawsze młode.”

Krótkie życiorysy nowych świętych

1. John Henry Newman urodził się 21 lutego 1801 w Londynie. Studiował w Oksfordzie teologię anglikańską, a 13 czerwca 1824 został ordynowany na pastora w Kościele anglikańskim. Z katolicyzmem zetknął się przy okazji podróży do Włoch. Po powrocie do Anglii założył w 1833 Ruch Oksfordzki – anglikański ruch odnowy, którego głównym celem było odkrywanie na nowo dziedzictwa katolickiego w anglikańskiej liturgii, teologii i strukturze kościelnej.

Po kilku latach studiów nad pismami Ojców Kościoła, rozmyślaniach i modlitwie Newman doszedł do przekonania, że to nie Kościół katolicki pobłądził w swym nauczaniu, ale przeciwnie – angielski Kościół narodowy daleko odszedł od pierwotnego depozytu wiary. Jesienią 1845 zdecydował się zmienić wyznanie i 9 października tegoż roku został oficjalnie przyjęty do Kościoła katolickiego.

Po studiach w Rzymie przyjął katolickie święcenia kapłańskie w październiku 1846. W rok później założył w Birmingham oratorium filipinów. Z tym zgromadzeniem księży, założonym w XVI w. przez św. Filipa Nereusza, spotkał się w czasie swoich studiów w Rzymie i sam do niego wstąpił. W okresie ostrych konfliktów między Kościołem a ruchami mieszczańskimi w XIX w. ks. Newman został pomówiony o nadmierny liberalizm i musiał się usunąć z życia kościelnego. W tym czasie pisał dzieła, które z czasem weszły do klasyki teologii duchowości.

Leon XIII w pełni rehabilitował dawnego konwertytę i 12 maja 1879 r. obdarzył go godnością kardynalską. John Henry Newman zmarł 11 sierpnia 1890 r. w Birmingham.

W teologii katolickiej przyczynił się do ugruntowania koncepcji rozwoju dogmatów. Jego myśl, ukształtowana głównie przez Ojców Kościoła, wywarła duży wpływ na teologię katolicką. Napisał wiele dzieł teologicznych, m.in.: "O rozwoju doktryny chrześcijańskiej" (1845, wyd. pol. 1957), "Apologia pro vita sua" (1864; 1948), powieść "Kaliksta" (1859; 1871). Dla wielu teologów nazwisko kard. Newmana kojarzy się często z jego słynnym stwierdzeniem z listu do księcia Norfolk: "Jeśli – co wydaje mi się całkiem nieprawdopodobne – musiałbym wznieść toast za religię, wypiłbym zdrowie papieża. Ale wcześniej wypiłbym za sumienie, a potem dopiero za papieża".

Proces beatyfikacyjny kard. Newmana rozpoczęto w archidiecezji Birmingham w 1986. W lutym 1989 wydano dekret o ważności procesu beatyfikacyjnego, a w niespełna dwa lata później – 22 stycznia 1991 – św. Jan Paweł II podpisał dekret o heroiczności cnót. 3 lipca 2009 Benedykt XVI upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do ogłoszenia dekretu uznającego cud uzdrowienia za wstawiennictwem kardynała, po czym 19 września 2010 w Cofton Park w Birmingham osobiście ogłosił go błogosławionym.

2. Siostra Dulce (Maria Rita do Sousa Brito Lopes Pontes) urodziła się 6 maja 1914 w mieście Salvador – stolicy stanu Bahia na wschodnim wybrzeżu Brazylii jako drugie dziecko w wielodzietnej rodzinie dentysty, profesora miejscowego uniwersytetu. Chociaż jej matka, Dulce, zmarła w wieku 26 lat, gdy Maria Rita miała 6 lat, jej dzieciństwo było szczęśliwe, a rodzeństwo i krewni starali się wynagrodzić jej stratę matki, którą bardzo kochała. Pewnego dnia ze swą ciotką odwiedziła przytułek dla ubogich, a widok ludzkiej biedy i cierpień wstrząsnął nią tak bardzo, że postanowiła poświęcić swoje życie cierpiącym.

Od najmłodszych lat bardzo lubiła się modlić, zwłaszcza do św. Antoniego, który był jej ukochanym patronem. Prosiła też Boga, aby wskazał jej, czy ma wybrać drogę życia zakonnego. Ostatecznie w wieku 19 lat, po ukończeniu studium nauczycielskiego, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Misjonarek od Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Sergipe i w rok później złożyła śluby, przyjmując imię zakonne Dulce (Słodka) na pamiątkę swej matki. Wkrótce też wróciła do Bahia, rozpoczynając posługę w ubogich wspólnotach w Alagados i Itapagipe. W tymże 1934 r. powołała do życia Związek Robotniczy św. Franciszka – pierwszy chrześcijański ruch robotniczy w Salvadorze. W 3 lata później założyła Kółko Robotnicze w Bahia. Działania ta, a zwłaszcza jej niezmordowana praca z najbiedniejszymi zyskały jej szybko przydomek Siostry Dulce od Ubogich i Dobrego Anioła z Bahia.

Chorych i cierpiących odwiedzała w ich domach, a w poszukiwaniu niezbędnych środków, żywności, lekarstw i wszelkiej innej pomocy zwracała się do miejscowych przedsiębiorców i przyjaciół. Hasłem jej życia i poczynań były słowa: „Kochać i służyć najbardziej potrzebującym, jakby przyjmował ich sam Chrystus”.

W 1946 rozpoczęła działalność w tymczasowym schronisku w pobliżu swego klasztoru, gdzie mogła przyjąć nawet 700 chorych, których sprowadzała z ulic miasta. Dziś Stowarzyszenie Dzieł Społecznych im. Siostry Dulce jest największą organizacją pozarządową na północy i północnym wschodzie Brazylii, przyjmując w swych 11 placówkach całkowicie bezpłatnie ponad milion potrzebujących rocznie. Są wśród nich niepełnosprawni, starcy, porzucone dzieci, żebracy, alkoholicy, narkomani i wszyscy żyjący na marginesie społeczeństwa.

Aby tworzyć swe dzieło, s. Dulce prosiła o pomoc miejscową ludność, mieszkańców innych stanów i osobistości zagraniczne. 7 lipca 1980 spotkała się z Janem Pawłem II w czasie jego pierwszej wizyty w Brazylii. W 4 lata później założyła Stowarzyszenie Córek Maryi Służebnic Ubogich, a w 1988 zgłoszono ją do Pokojowej Nagrody Nobla. 20 października 1991, w czasie swej drugiej podróży do Brazylii Jan Paweł II poprosił o możność odwiedzin zakonnicy, już wówczas złożonej chorobą i leżącej w łóżku.

Nigdy nie odznaczała się dobrym zdrowiem, ale ostatnie lata były dla niej szczególnie trudne – od listopada 1990 miała wielkie problemy z oddychaniem, spędzając coraz więcej czasu w szpitalach. Nie przeszkadzało jej to jednak w zakładaniu i prowadzeniu jednej z największych i cieszących się największym szacunkiem instytucji dobroczynnych w kraju.

Siostra Dulce zmarła w Konwencie św. Antoniego w Salvadorze 13 marca 1992 w opinii świętości. Jej doczesne szczątki spoczęły ostatecznie w kaplicy Szpitala św. Antoniego – głównego ośrodka jej Dzieł Pomocowych.

Proces beatyfikacyjny brazylijskiej zakonnicy rozpoczął się w 2000, a sama beatyfikacja odbyła się 22 maja 2011 w Salvador da Bahia; przewodniczył jej arcybiskup-senior tego miasta kard. Geraldo Majella Agnelo.

3. Giuseppina Vannini urodziła się 7 lipca 1859 w Rzymie jako drugie z trójki dzieci. Na chrzcie otrzymała imiona Judyta Adelajda (Giuditta Adelaide). Gdy miała 4 lata, zmarł jej ojciec, a w 3 lata później – jej matka i osierocone rodzeństwo zostało rozdzielone: młodszego brata wziął na wychowanie wuj ze strony matki, starszą siostrę przygarnęły zakonnice od św. Józefa, Judyta zaś trafiła do sierocińca, prowadzonego przez siostry miłosierdzia (szarytki). Przebywała tam do 21. roku życia, po czym poprosiła o przyjęcie jej do tego zgromadzenie, na co początkowo siostry się zgodziły (znalazła się w klasztorze w Sienie), ale w 1888 ostatecznie wystąpiła z niego, m.in. ze względu na stan zdrowia i wróciła do Rzymu.

Po kilku latach rozterek duchowych 17 grudnia 1891, za radą swego ówczesnego spowiednika ks. Luigiego Tezzy (kamilianina; beatyfikowanego 4 XI 2001) postanowiła powołać do życia nową wspólnotę zakonną – żeńską gałąź zgromadzenia kleryków regularnych, posługujących chorym (kamilianów), założonego przez św. Kamila de Lellis (1550-1614). 2 lutego 1892, we wspomnienie nawrócenia św. Kamila, wraz z dwiema innymi kobietami przywdziała szkaplerz karmelitański z naszytym na nim dużym czerwonym krzyżem, jaki noszą kamilianie, a 19 marca założyła pełny strój zakonny. Jednocześnie przyjęła imię Maria Józefina.

Przez następnych 19 lat, przy wsparciu ks. Tezzy – najpierw osobistym, później listownym – trwał rozrost nowego zgromadzenia, mimo biedy, jaka od początku mu towarzyszyła. Dość szybko powstały nowe placówki nie tylko we Włoszech, ale także we Francji, Belgii i Ameryce Południowej. Jednocześnie jednak Leon XIII nie chciał zatwierdzić nowej wspólnoty, uważając, że w Rzymie jest już wystarczająco dużo żeńskich zgromadzeń zakonnych, a nawet polecił siostrom wynieść się z Wiecznego Miasta. Zaopiekował się wówczas nimi papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kard. Lucido M. Parocchi. Poza tym odsunięto od nich ks. Tezzę, który odtąd kontaktował się ze „swymi córkami”, jak je określał, wyłącznie listownie. W 1900 nawet ta więź osłabła, gdyż władze zakonne wysłały go do Peru i tam zmarł w 1923. Ale m. Józefina nie załamała się i samotnie kierowała swym zgromadzeniem, mimo coraz większych kłopotów ze zdrowiem. Wreszcie 21 czerwca 1909 uzyskała zatwierdzenie diecezjalne jako córki św. Kamila.

Zmarła po ciężkiej chorobie serca w Rzymie 23 lutego 1911, pozostawiając 17 domów w Europie i Ameryce ze 156 siostrami. Od 1932 jej doczesne szczątki znajdują się w kaplicy domu generalnego zgromadzenia w Grottaferrata pod Rzymem. Błogosławioną ogłosił ją 16 października 1994 na Placu św. Piotra św. Jan Paweł II.

4. Siostra Mariam Teresa (Thresia) Mankidiyan Chiramel urodziła się 26 kwietnia 1876 w wiosce Puthenchira w południowoindyjskim stanie Kerala jako trzecie z pięciorga dzieci w zamożnej rodzinie katolików syromalabarskich. Gdy skończyła 10 lat, poświęciła się całkowicie Jezusowi, składając dozgonny ślub czystości. W 2 lata później zmarła jej matka a ona sama przestała chodzić do szkoły; wiele czasu spędzała z dala od ludzi, dużo się modląc. W 1891 na pewien czas uciekła z domu, by prowadzić życie pustelnicze i pokutować. W końcu wróciła jednak do swej wsi i wraz z kilkoma przyjaciółkami zaczęła pomagać ubogim i chorym. Pielęgnowała trędowatych i chorych na ospę. Z wielką troską dbała o wystrój miejscowego kościoła parafialnego.

Od 1904, gdy ukazała się jej Matka Boża, zaczęła używać imienia Maria. Mniej więcej w tym samym czasie zaczęła doznawać przeżyć mistycznych a na jej ciele pojawiły się stygmaty, które ukrywała. Mimo częstych umartwień miewała ciężkie pokusy. Doświadczała też różnych przykrości, a nawet upokorzeń ze strony władz kościelnych, np. nie mogła codziennie przyjmować komunii i nieraz poddawano ją egzorcyzmom.

W końcu, za radą miejscowego biskupa Johna Menachery’ego, wstąpiła do zakonu karmelitanek bosych, szybko jednak uświadomiła sobie, że nie jest to jej droga życiowa i po 2 miesiącach wystąpiła z Karmelu, przenosząc się do domu modlitwy, który biskup pozwolił jej założyć. Wraz z trzema innymi kobietami prowadziła tam życie pełne medytacji i pokuty, łącząc to jednocześnie z posługą charytatywną. Tak powstało Zgromadzenie Świętej Rodziny, zatwierdzone kanonicznie 14 maja 1914 a pierwszą jego przełożoną generalną została Maria Teresa, podczas gdy kapelanem był jej kierownik duchowy o. Joseph Vithayathil, uważany również za współzałożyciela zgromadzenia.

Jako mistrzyni nowicjatu, Maria Teresa osobiście czuwała nad formacją sióstr w duchu pierwotnego charyzmatu. Zakonnice opiekowały się chorymi i umierającymi, odwiedzały ubogie rodziny oraz wychowywały dziewczęta w zakładanych przez siebie szkołach i sierocińcach.

Radykalizm ewangeliczny bł. Marii Teresy, jej bohaterską posługę bliźnim, posłuszeństwo władzy kościelnej i świadectwo pokornej, bezgranicznej miłości porównuje się dziś często do życia i działalności św. Matki Teresy z Kalkuty. Przez całe życie wiele cierpiała duchowo i fizycznie, a zarazem tak jak ona drobna i niepozorna, promieniowała wielką energią duchową, którą czerpała z intensywnego życia modlitwy i całkowitego zawierzenia Opatrzności Bożej.

Zmarła w opinii świętości 8 czerwca 1926 w Kuzhikkattussery w stanie Kerala. W chwili jej śmierci założone przez nią zgromadzenie liczyło 55 sióstr, dzisiaj należy do niego ok. 1,6 tys. sióstr posługujących najuboższym nie tylko w Indiach, ale także we Włoszech, w Niemczech i Ghanie. Beatyfikował ją 9 kwietnia 2000 w Rzymie św. Jan Paweł II.

5. Marguerite Bays urodziła się 8 września 1815 w miejscowości La Pierraz, na przedmieściach miasteczka Siviriez w szwajcarskim kantonie Fryburg jako drugie z siedmiorga dzieci w skromnej rodzinie rolniczej. Od najmłodszych lat bardzo pociągała ją modlitwa i życie wspólnotowe, nigdy jednak nie zdecydowała się wstąpić do zakonu czy zgromadzenia zakonnego; wolała służyć swym bliskim i sąsiadom, utrzymując się z krawiectwa. Ukończyła jedynie 3 klasy szkoły podstawowej. Swój wolny czas, którego nie miała zbyt wiele, poświęcała przede wszystkim chorym i katechizowaniu dzieci. 22 lutego 1860 wstąpiła do III zakonu franciszkańskiego (dziś zwanego Świeckim Zakonem św. Franciszka). Przez 15 lat znosiła cierpliwie przykrości ze strony swej bratowej Josette, która intensywne życie modlitewne Małgorzaty uważała za stratę czasu, nieraz też czuła się bardzo zmęczona ciężką pracą na roli. Ale na łożu śmierci Josette uznała swe błędy i pojednała się z Małgorzatą.

Gdy miała 38 lat, stwierdzono u niej raka jelit, ale już w rok później, 8 grudnia 1854, dokładnie w dniu, w którym bł. Pius IX ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Matki Bożej, Małgorzata została uzdrowiona, co przypisywała Jej wstawiennictwu. Jednocześnie jednak otrzymała stygmaty i odtąd co piątek i przez cały Wielki Tydzień przez prawie 25 lat doświadczała na sobie fizycznych i duchowych cierpień Męki Pańskiej. Choć całe swe życie spędziła w jednej miejscowości, poczuwała się do odpowiedzialności za Kościół na całym świecie, przyczyniając się m.in. do powstania Dzieła św. Pawła i założenia we Fryburgu dziennika "La liberté".

Zmarła w opinii świętości w swoim mieszkaniu w Siviriez 27 czerwca 1879 w wieku niespełna 64 lat. Jej doczesne szczątki znajdują się w kaplicy św. Józefa miejscowego kościoła parafialnego.

Beatyfikował ją 29 października 1995 w Rzymie św. Jan Paweł II.

Autorzy tekstów, Vatican News, Najnowsze

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

9

10

11

13

15

16

18

19

20

21

22

23

24

25

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 11.11.2019