Z Jezusem pod jednym dachem

Minęło już dziewięć lat odkąd jestem na emeryturze. Mieszkam w Domu Księży Emerytów w Katowicach. Kiedy żegnałem się z parafią św. Anny w Katowicach-Janowie, parafianie pytali: A co Ksiądz będzie robił na emeryturze? Nie dziwiłem się temu pytaniu, ponieważ w stuletniej historii parafii jestem pierwszym proboszczem emerytem.

zdjęcie: Archiwum prywatne

2013-06-06

Bez kancelarii

Pytającym udzielałem krótkiej odpowiedzi: Ksiądz na emeryturze robi to samo, co w parafii, tylko nie ma kancelarii parafialnej. Moją kancelarią jest mały kalendarzyk w kieszeni. Mam ich już dziewięć; wszystkie gęsto zapisane. Parafianie przygotowali odchodzącego proboszcza do dalszej kapłańskiej posługi, bo na pożegnanie podarowali mi między innymi rower.

Ludzie różnie przeżywają swoją starość, emeryturę, chorobę. Kiedyś jechałem z Boronowa do Katowic autokarem PKS, za mną siedziało dwóch starszych panów. Jeden z nich powiedział: „Ja już właściwie nie mam po co żyć. Domu już nie zbuduję, samochodu sobie już nie kupię. Po co żyć?” Pomyślałem: Człowiecze, nie masz dzieci i wnuków? Nie masz komu pomagać ani za kogo się modlić? Pamiętam też zupełnie inne słowa stuletniej parafianki. Powtarzała: „Chciałabym jeszcze pożyć, bo jestem ciekawa, jak to jeszcze na tym świecie będzie”.

Uśmiech nie kosztuje

Każdy może zadbać o to, by jego starość była radosna. Przykładem radosnego emeryta zawsze był dla mnie ksiądz proboszcz Jan Kapołka. Pod koniec mojego pobytu w parafii św. Anny w Janowie zaprosiłem go na odpust. Odpisał: „Nie przyjadę, bo jestem stary; nie nadaję się do publicznej ekspozycji. Siedzę w domu, śmieję się z samego siebie, bo to zdrowe, a nie kosztuje”. Zgadzam się z tymi słowami całkowicie. Uśmiech jest czymś, co każdy z nas ma i zawsze może podarować drugiemu. Z okazji mojego przejścia na emeryturę proboszcz Kapołka napisał mi kilka rad dla emeryta. Ostatnia z nich brzmiała: „Emeryt najlepiej wygląda, jak dumnie leży w trumnie”.

Pobyt w Domu Księży Emerytów ma wiele zalet. Oprócz bardzo dobrej opieki, wygodnych i przydatnych w życiu urządzeń, zwrócę uwagę na dwie: tu się mieszka pod jednym dachem z Panem Jezusem i ze współbraćmi. Poranna Eucharystia jest zawsze wielkim przeżyciem, a południowa adoracja radosnym spotkaniem. W słowach prefacji: „Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu” liturgia codziennie przypomina nam program życia emeryta. Nic, tylko odpowiadać życiem: „Godne to i sprawiedliwe”.

Miesięcznik, Numer archiwalny, 2012-nr-10, Kapłan wśród chorych, Z cyklu:

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

Dzisiaj: 19.01.2022