Chorzy piszą do nas – grudzień 2012

2013-06-06

W dzieciństwie i młodości wiele przeszłam. Od 30 lat choruję na schizofrenię paranoidalną, depresję oraz zespół lękowy. Bywa czasem, że jest mi ciężko, bo znikąd nie otrzymuję pomocy. Dochodzę jednak do wniosku, że Bóg naprawdę mnie kocha. Wiara w Niego daje mi nadzieję i sprawia, że moje cierpienie ma sens. Chciałabym poznać historie ludzi, którzy podobnie jak ja, zmagają się z trudnościami, ale nie tracą nadziei.


Czytelniczka Weronika


Szczerze dziękuję za przyjęcie mnie do grona członków Apostolstwa Chorych. Naprawdę jestem bardzo wdzięczny. Ufam, że w moim życiu układa się po Bożemu. Jestem aktualnie po drugiej serii chemioterapii, która działa skutecznie. Całej Redakcji życzę wszelkich łask Bożych i opieki Matki Najświętszej. Z serca pozdrawiam także wszystkich Czytelników. Szczęść Boże!


 Feliks z Gdańska


Droga Redakcjo! Dziękuję za miesięcznik „Apostolstwo Chorych”. Odnajduję w nim wiele cennych dla mnie treści. Od 12 lat jestem osobą bardzo cierpiącą. Dotknęła mnie choroba mięśni szyi i karku, ponadto mam kłopoty z chodzeniem. Modlę się i swoje cierpienia oddaję Jezusowi Miłosiernemu i Matce Bożej we wszystkich intencjach Apostolstwa Chorych i całego Kościoła. Serdecznie pozdrawiam i życzę Bożego błogosławieństwa w dalszej pracy na rzecz chorych. Szczęść Boże!


Alfreda z Tarnobrzegu


Do Apostolstwa Chorych należę od 1966 roku. Krzyżyk i dyplom otrzymałem od księdza Jana Szurleja. Miesięcznik podtrzymuje mnie na duchu i pomaga trwać przy Bogu. Jestem człowiekiem samotnym i chorym, po przebytym udarze mózgu. Dziękuję Bogu i Matce Bożej, że przeżyłem. Za dar życia dziękuję Bogu każdego dnia. Staram się czytać książki i prasę katolicką, o ile tylko siły pozwalają. Nie tracę nadziei. Życzę całej Redakcji i wszystkim Czytelnikom zdrowia oraz wielu sił.


Eugeniusz

 


Pozdrawiam całą Redakcję. Dziękuję za wsparcie i modlitwę. Chociaż bardzo cierpię, staram się ufać Bogu i łączyć cierpienia z męką Pana Jezusa. Mam wokół siebie dobrych ludzi, którzy pomagają mi w razie konieczności. Jestem wdzięczna za każdy życzliwy gest i dobre słowo. W osobistych modlitwach polecam Bogu wszystkich chorych oraz tych, którzy im służą. Niech Jezus i Maryja błogosławią im w trudnej pracy i obdarzają potrzebnymi siłami. Szczęść Boże!


Czytelniczka Katarzyna

Numer archiwalny, Z cyklu:, 2012-nr-12, Nasza korespondencja

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 05.04.2020