Światowy Dzień Chorego w Polsce

Każdy człowiek potrzebuje drugiego, bo jest „biedny, potrzebujący i ubogi”. Każdy potrzebuje wsparcia i solidarności.

zdjęcie: Archidiecezja łódzka

Oprac. s.M. Aleksandra Leki CSSE

2019-02-12


Diecezja bielsko-żywiecka

„Jezus przyjmujący niezawinione cierpienie jest kluczem do zrozumienia ludzkich pytań o zło, chorobę, śmierć” – podkreślił bp Roman Pindel, który 11 lutego, w Światowy Dzień Chorego, przewodniczył Mszy św. w kaplicy szpitala powiatowego w Oświęcimiu. Biskup bielsko-żywiecki spotkał się z pacjentami i podziękował wszystkim, którzy z wielkim oddaniem opiekują się chorymi.

Duchowny podczas kazania zwrócił uwagę, że klucz w osobie Jezusa, który przyjął grzechy całego świata, pozwala człowiekowi odpowiedzieć na pytania dotyczące cierpienia i choroby. Zauważył jednocześnie, że na kartach Ewangelii nie ma żadnej wzmianki, by podczas ziemskiego życia Jezusa trapiły jakiekolwiek choroby.

„Jezus zaczyna cierpieć wtedy, kiedy godzi się na cierpienie, kiedy akceptuje wolę Ojca, aby przyjąć niezawinione cierpienie, ale z sensem: za grzech człowieka, by uwolnić go od wpływu Złego, od choroby, śmierci. Jezus przyjmuje dobrowolnie śmierć, aby nas wyzwolić z tego wszystkiego. To jest klucz do zrozumienia tego, dlaczego zło, dlaczego szpital, dlaczego ktoś zostaje wyleczony, dlaczego operacja się udaje, dlaczego ktoś umiera” – podkreślił hierarcha i powtórzył, że tylko w świetle śmierci Jezusa Chrystusa można uzyskać odpowiedzi na pytania o sens cierpienia i umierania.

Za św. Pawłem biskup zapewnił, że człowiek może być pewnym tylko jednego – że Bóg nie przestanie go kochać, nawet gdy spotka go jakiekolwiek nieszczęście. Przypomniał, że to Apostoł Narodów napisał, iż czegokolwiek człowiek doświadcza jako zło, cierpienie i chorobę, może to przyjąć i spożytkować, „dokładając do jedynego dzieła zbawienia: męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa”.

 „Mamy też List św. Jakuba Apostoła, który przekonuje, że w razie choroby trzeba się modlić. Nawet apostołowie mają namaszczać chorych i pytać się, czy wolą Boga nie jest to, by cierpiący nie został uzdrowiony. I mają prosić także o odpuszczenie grzechów. Człowiek w chorobie może zwątpić w dobroć Boga. Dlatego trzeba się modlić” – dodał kaznodzieja i zachęcił do dojrzałego przyjęcia wezwania Bożego, jeśli chodzi o zdrowie, chorobę czy długość życia.

W kaplicy szpitalnej, ufundowanej przez Kongregację Sióstr św. Franciszka ze Staffelstein w Niemczech, biskup celebrował Mszę św. wraz z proboszczem oświęcimskiej parafii ks. Edwardem Mazgajem, kapelanem oświęcimskiego szpitala ks. Jackiem Orszulikiem oraz sekretarzem biskupa ks. Piotrem Górą.

W Mszy św. udział wzięli pracownicy szpitala. Modlili się także pacjenci, których stan zdrowia pozwalał na uczestniczenie w Eucharystii. Wśród uczestników liturgii byli m.in. starosta oświęcimski Marcin Niedziela oraz dyrektor oświęcimskiej placówki medycznej Sabina Bigos-Jaworowska, która witając biskupa podziękowała mu za to, że w Światowy Dzień Chorego nawiedził szpital w Oświęcimiu.

Biskup pobłogosławił pacjentów w kilku szpitalnych salach. Błogosławił im, rozmawiał, pocieszał, zapewnił o modlitwie i wsparciu duchowym.

Archidiecezja częstochowska

Już 10 lutego, w ramach obchodów XXVII Światowego Dnia Chorego Katolicki Ruch Dobroczynny „Betel” zorganizował już po raz 19. przy kościołach archidiecezji częstochowskiej zbiórkę ofiar do puszek na pomoc dla niepełnosprawnych sierot społecznych.

Również w przeddzień wspomnienia Matki Bożej z Lourdes, w parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie odbyło się dziękczynienie za 10 lat istnienia parafii. Na Mszę św. przybyli wierni, którzy przyjęli sakrament namaszczenia chorych.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, 11 lutego, w Światowy Dzień Chorego, przewodniczył Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha w Częstochowie.

Przed Mszą św. czuwaniu modlitewnemu przewodniczył ks. dr Jacek Marciniec, duszpasterz osób chorych i niepełnosprawnych w archidiecezji częstochowskiej, który w rozważaniu zaapelował o podjęcie drogi bezinteresownej miłości i dobroci – Mamy dzielić się tym, co posiadamy, choćby to było nasze cierpienie. Logiką świata jest sukces. Natomiast logiką Ewangelii jest miłość – mówił ks. Marciniec.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali również kapelani szpitalni, duszpasterze chorych i cierpiących. We Mszy św. wzięli udział członkowie m. in. Katolickiego Ruchu „Betel” oraz przedstawiciele służby zdrowia, chorzy i cierpiący.

„Sercem jesteśmy w Lourdes, gdzie Maryja wraz z chorymi całego świata przesuwa w dłoniach paciorki różańca” – mówił na początku Mszy św. ks. prał. Stanisław Iłczyk, proboszcz parafii pw. św. Wojciecha w Częstochowie. „Kapłani każdego dnia idą do chorych w tajemnicy Chrystusa miłosiernego i w tajemnicy Maryi nawiedzającej Elżbietę” – kontynuował ks. Iłczyk.

W homilii abp Depo wskazał na wzór św. Matki Teresy z Kalkuty i przypomniał słowa papieża Franciszka, że Święta z Kalkuty „pochylała się nad osobami wyczerpanymi, pozostawionymi śmierci na poboczach dróg. Dawała świadectwo miłości wobec najbiedniejszych z biednych”.

„Święta Matka Teresa pomaga nam zrozumieć, że jedynym kryterium działania musi być bezinteresowna miłość wobec wszystkich” – powiedział za papieżem Franciszkiem abp Depo.

- Ta postawa bezinteresownej miłości wobec potrzebujących, zarówno na płaszczyźnie ciała i ducha ludzkiego jest najbardziej wiarygodną drogą naszej osobistej więzi z Chrystusem i wypełnieniem przykazania miłości Boga i bliźniego – podkreślił arcybiskup i dodał: „ To, że dostrzegamy drugiego człowieka w potrzebie, to jest również miara naszego sądu”.

- Nieraz potrzebna jest tylko obecność obok siebie nawzajem. Pomiędzy nami powinna być również czułość. Bądźcie blisko jeden drugiego poprzez wysłuchanie, podanie ręki – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski nawiązując do czytań mszalnych, podkreślił, że „cały świat został stworzony przez Boga, powołany do istnienia. Pan Bóg powołał świat z miłości, nie z konieczności. W ten świat weszła również tajemnica ludzkiej wolności i ludzkiego grzechu”.

- Nie dziwi nas pragnienie człowieka, aby za wszelką cenę znaleźć się w bliskości i obecności Jezusa. On uzdrawia swoją obecnością – kontynuował metropolita częstochowski.

Abp Depo przypomniał również, że „życie człowieka nie jest tylko naszą prywatną własnością. Otrzymaliśmy je w darze od Boga. I do Boga wracamy. Tym, co już sami nie mogą zatroszczyć się o siebie należy pomóc, zapewnić im opiekę, leczenie, by nie odbierać im godności. To właśnie dzięki Odkupieniu dokonanemu przez Chrystusa na krzyżu jest to możliwe”.

- Bolesnym ostrzeżeniem jest przykład idący z Belgii. Dane statystyczne wskazują, że liczba osób, które zostały poddane, niby z tak zwanej litosnej śmierci, eutanazji w roku 2017 osiągnęła liczbę pod dwóch tysięcy dwudziestu ośmiu przypadków, czyli osób, w tym również dzieci, którym przyznano prawo do śmierci – mówił arcybiskup i dodał: „Człowiekowi należy się prawo do życia. I nikt nie ma prawa go odbierać”.

- W obliczu szerzącej się kultury śmierci, której przejawem jest przede wszystkim praktyka aborcji i coraz powszechniejsze prawo dla eutanazji, trzeba nam głosić nową kulturę życia. Potrzebne jest wielkie zaangażowanie duszpasterskie, które pomoże ludziom naszych czasów odkryć na nowo głęboki sens życia – zaapelował arcybiskup.

Metropolita częstochowski podzielił się również osobistym świadectwem z okresu, kiedy był duszpasterzem akademickim - Zostałem kiedyś zaproszony do szpitala. Po dwóch godzinach odwiedzin na poszczególnych salach spotkałem się z grupą dzieci. W pewnym momencie zauważyłem chłopca siedzącego na wózku inwalidzkim. Kiwał do mnie głową, przywoływał mnie. Podszedłem do niego, pochyliłem się nad nim i zapytałem o imię. Odpowiedział: Robert. Ile masz lat? Odpowiedział: dziewięć. Ile jesteś tutaj w szpitalu? Już drugi rok. Robert, chciałeś mi coś powiedzieć. Tak. Niech Jezus księdza błogosławi. Mnie się ugięły kolana. Łzy popłynęły mi z oczu. Przycisnąłem chłopaka do serca i powiedziałem: Robert. Ja tego błogosławieństwa nie zapomnę. I będę o tobie mówił. Ty mnie pobłogosławiłeś od strony tego swojego ołtarza, jakim jest wózek inwalidzki – wspominał metropolita częstochowski.

- Otrzymaliśmy życie po to, żeby dawać siebie nawzajem. I nikt z nas nie powinien się czuć postawiony wyżej. Jedni drugich brzemiona noście. Jedni drugich błogosławcie, a wtedy ten czy inny ciężar krzyża będzie łatwiejszy do dźwigania – zakończył abp Depo.

Na zakończenie abp Depo udzielił wszystkim chorym i cierpiącym błogosławieństwa lurdzkiego Najświętszym Sakramentem.

Również bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, 11 lutego, w ramach obchodów Światowego Dnia Chorych w archidiecezji częstochowskiej odprawił Mszę św. w kaplicy pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu.

W homilii bp Przybylski wskazując na właściwy sens cierpienia podkreślił, że „często prosimy chorych, by ofiarowali swoje cierpienie w różnych intencjach – za zbawienie innych, za nawrócenie, za wyzwolenie miłości” .

- My bardzo chcemy Was chorych o to poprosić. Bo tak, jak Bóg Ojciec przez cierpienie Jezusa zbawił świat. Tak, jak trzeba było tajemnicy cierpienia Boga, żeby mogła wygrać Miłość, tak być może dzisiaj Bogu jest na coś potrzebne cierpienie kogoś z naszych bliskich, nas samych – mówił bp Przybylski.

- Cierpienie jest bardzo trudne. I może dlatego, że jest tak bardzo trudne, gdy je ofiarujemy, ma ono taką wartość przed Bogiem – podkreślił biskup.

Bp Przybylski również w szpitalu w Radomsku spotkał się z chorymi, gdzie wspólnie z nimi odmówił koronkę do Bożego Miłosierdzia.

Natomiast wieczorem biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej odprawił Mszę św. i spotkał się z chorymi w szpitalu na Parkitce, w Częstochowie.

Diecezja drohiczyńska

Już w sobotę 9 lutego 2019 r. bp Tadeusz Pikus udał się z wizytą do chorych kapłanów. Spotkanie było dobrą okazją, aby wraz z pasterskim błogosławieństwem przekazać dobre słowo oraz umocnić nadzieję do mężnego przeżywania cierpienia.

W wigilię Światowego Dnia Chorego, 1o lutego ks. biskup odwiedził Szpital Powiatowy w Węgrowie. Zanim przewodniczył Mszy św. w szpitalnej kaplicy, przeszedł po niektórych oddziałach, aby chętnym osobom udzielić sakramentu namaszczenia chorych. Była to również okazja, aby spotkać się i porozmawiać z personelem szpitala. Na początku Eucharystii ks. biskupa powitał proboszcz klasztornej parafii ks. kan. Romuald Kosk oraz przedstawiciele Szpitala. W homilii Ekscelencja przypomniał, że choroba obecna jest w życiu człowieka. Z tego też względu Chrystus mówi: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają”. Biskup wezwał do tego, aby za przykładem Jezusa swoją uwagę koncentrować przede wszystkim na osobach najsłabszych. Nie ma człowieka, który by nie potrzebował pomocy oraz takiego, który w jakikolwiek sposób nie mógłby pomóc drugiemu – zauważył.

W spotkaniu udział wzięli kapłani z węgrowskich parafii z miejscowym dziekanem ks. prał. Leszkiem Gardzińskim na czele. Oprawę muzyczną zapewnił chór z parafii św. Ojca Pio w Węgrowie.

Natomiast w sam Dzień Chorego 11 lutego 2019 r. bp Pikus nawiedził Powiatowy Szpital w Bielsku Podlaskim. Z sakramentem namaszczenia chorych udał się na poszczególne oddziały. W posłudze sakramentalnej oraz w pasterskiej rozmowie niósł pokrzepienie zarówno chorym, jak i personelowi medycznemu. Centralnym punktem spotkania była Msza św. celebrowana w kaplicy szpitala. Słowa pozdrowień i powitań skierowała Dyrekcja Szpitala oraz kapelan ks. prał. Zbigniew Karolak. Ks. biskup zachęcił, aby chorzy nie tracili nigdy nadziei. Przypomniał prawdę, że Jezus przychodzi na ten świat, aby zbawić każdego bez wyjątku. Dzięki Chrystusowi rodzimy się do nowego, Bożego życia. Stąd wynika prawda, że człowiek rodzi się dwa razy, a umiera tylko raz. Posiadając życie nadprzyrodzone, Boga możemy nazywać Ojcem, a innych ludzi braćmi i siostrami.

Przy tej okazji, biskup Pikus podziękował personelowi medycznemu: lekarzom, pielęgniarkom, kapelanom, wolontariuszom za ich trud oraz poświęcenie w niesieniu ulgi chorym i cierpiącym.

Diecezja ełcka

Z okazji Światowego Dnia Chorego wolontariusze Szkolnego Koła Caritas im. św. Jadwigi Królowej przy Zespole Szkół nr 2 im. K.K. Baczyńskiego w Ełku kolejny raz odwiedzili pacjentów szpitala wojskowego oraz miejskiego w Ełku. Była to dobra okazja, aby porozmawiać, obdarować uśmiechem i bezinteresownym gestem osoby chore, niejednokrotnie pogrążone w bólu i cierpieniu.  Czas spędzony przy szpitalnych łóżkach pozwolił młodym ludziom dowiedzieć się czegoś nowego o przeżywaniu choroby, bólu i cierpieniu, a zarazem czegoś nowego o sobie. Odwiedzający przekazali pacjentom okolicznościowe własnoręcznie wykonane kartki z przesłaniem Ojca Świętego Franciszka na XXVII Światowy Dzień Chorego oraz złożyli życzenia zarówno pacjentom, jak i personelowi, który z poświęceniem służy podopiecznym placówki. Wizyta wolontariuszy sprawiła wiele radości i uśmiechu. Zarówno pacjenci szpitala, jak również personel medyczny, z ogromną radością przyjęli odwiedziny wolontariuszy.

To spotkanie skłoniło młodych ludzi biorących udział w tej akcji do refleksji nad własną postawą w kontekście potrzeby niesienia pomocy innym. Pomaganie to odruch człowieczeństwa, okazja do przekraczania podziałów, różnic, zrozumienie i dawanie dobra, które wraca. Każdy powinien dążyć do niesienia pomocy. Cierpienie wyzwala w ludziach miłość, a modlitwa w cierpieniu ma ogromna siłę i przywraca nadzieję życia. Ludzie poprzez swoje cierpienie niosą Krzyż Chrystusowy. Chorzy to świątynia cierpienia, która ma sens – tak mówił Jezus, który zbawił świat przez swoja śmierć na krzyżu i cierpienie. Wydawać się może, że zwykła wizyta, uśmiech, wręczenie drobnego upominku czy po prostu chwila rozmowy jest mało znaczącym odruchem serca, jednak dla chorego często bywa to najważniejsza i najprzyjemniejsza chwila dnia. Chwila, w której na moment zapomni o swojej chorobie. Zatem odwiedziny chorych w szpitalu to czas ważny zarówno dla chorych, jak i wolontariuszy, dlatego też warto doświadczać go częściej niż jeden raz w roku.

Diecezja kaliska

Biskup kaliski Edward Janiak przewodniczył Mszy św. w katedrze św. Mikołaja w Kaliszu.

Zgromadzonych na diecezjalnych obchodach Światowego Dnia Chorego powitał ks. Jacek Andrzejczak, który odniósł się do tegorocznego hasła „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10, 8). – Wiemy, jak wielkim darem dla wielu ludzi stają się osoby, które w swoim cierpieniu potrafią wypraszać potrzebne łaski dla osób ich otaczających – powiedział dyrektor Caritas Diecezji Kaliskiej.

W homilii biskup kaliski wskazał, że 27 lat temu św. Jan Paweł II święto Objawienia Matki Bożej z Lourdes przypadające 11 lutego ustanowił Światowym Dniem Chorego. Biskup przypomniał historię objawień Matki Bożej św. Bernadetcie Soubirous w Lourdes i wskazał na przypadki uzdrowień w tym miejscu. Odwołał się do przemówienia Jana Pawła II 9 czerwca 1979 r. w Krakowie u ojców franciszkanów, kiedy zachęcał chorych, aby „w swoim słabym ciele dbali o mocnego ducha”.

Biskup wskazał, że papież w swojej niemocy fizycznej ostatnią podróż apostolską odbył do Lourdes, gdzie 14 sierpnia 2004 r., kilka miesięcy przed śmiercią, klękając przy grocie Maryi wypowiedział słowa: „ze wzruszeniem odczuwam, że dotarłem do kresu mojej pielgrzymki”. – Jan Paweł II przyjechał do Lourdes, aby oddać w ręce Maryi swój ból, niemoc, a właściwie kończące się życie – powiedział celebrans.

Podkreślał, że Ojciec Święty Jan Paweł II jest niedościgłym przykładem w chwilach najtrudniejszych. - Kiedy był zdrowy, zawsze był blisko ludzi chorych, a kiedy już sam był chory, dał piękne świadectwo świadomego odejścia – stwierdził hierarcha.

Dziękował lekarzom, pielęgniarkom, opiekunom, a także pracownikom Caritas Diecezji Kaliskiej za służbę osobom chorym. – Dziękujemy tym, którzy otwierają swoje serce i pomagają w tym przejściu drogi krzyżowej ludzi obarczonych cierpieniem. To, co staje się nie do zniesienia, jest przedmiotem uświęcania człowieka, ale musi być złączone z męką Pańską – akcentował bp Janiak.

W czasie Mszy św. biskup kaliski i kapłani udzielili sakramentu namaszczenia chorych. Uroczystościom towarzyszył Sztandar Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych. Po Mszy św. ks. prał. Adam Modliński, proboszcz katedry zaprosił wszystkich na poczęstunek.

Organizatorem diecezjalnych obchodów Światowego Dnia Chorego była Caritas Diecezji Kaliskiej.

Archidiecezja katowicka

W Światowy Dzień Chorego abp Wiktor Skworc oraz bp Marek Szkudło modlili się z chorymi w Rudzie Śląskiej, bp Adam Wodarczyk sprawował Eucharystię w szpitalu Braci Bonifratrów w Katowicach-Bogucicach, natomiast bp Grzegorz Olszowski odwiedził chorych w szpitalach w Mikołowie.

Metropolita katowicki koncelebrował Eucharystię z okazji 27 Światowego Dnia Chorych w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej. W homilii przypomniał, że „podstawowym kryterium działania powinna być bezinteresowna miłość wobec wszystkich”. Eucharystii w intencji chorych przewodniczył natomiast bp Marek Szkudło.

Abp Skworc przypomniał zebranym, że tegoroczne główne obchody Światowego Dnia Chorych mają miejsce w Kalkucie w Indiach. Nawiązał tym do osoby św. Matki Teresy, która „swoją postawą uwidoczniła miłość Boga wobec ubogich i chorych”. – To pomaga nam zrozumieć, że podstawowym kryterium działania powinna być bezinteresowna miłość wobec wszystkich, bez względu na język, kulturę, grupę etniczną czy religię – powiedział.

Duchowny odniósł się także do orędzia papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorych. Przypomniał, że słowa papieża „wskazują na postawę bezinteresowności, która powinna pobudzać przede wszystkim katolickie placówki opieki zdrowotnej i wszystkich chrześcijan pracujących w służbie zdrowia do wyrażania istoty daru, darmowość i solidarności, co jest przeciwieństwem postawy wyzysku, niezwracającego uwagę na ludzką godność”.

- Wiemy, że w strukturach Służby Zdrowia obecni są, działają, służą lekarze o wysokiej etyce; są ofiarne pielęgniarki i personel pomocniczy, którzy wiedzą, że największą wartością jest człowiek i potrafią z tego faktu wyprowadzić konkretne, praktyczne wnioski służące człowiekowi choremu – powiedział abp Skworc.

Nawiązując do odczytanej Ewangelii, przypomniał, że „misja Syna Bożego, który czyni człowiekowi dobro, uzdrawia go się nie skończyła i trwa w Kościele, i przez jego posługę”. - To w Kościele Zbawiciel zbliża się do każdego człowieka, zwłaszcza do chorych i potrzebujących, zbliża się w Eucharystii i w sakramentach Kościoła, zwłaszcza w sakramencie chorych – dodał.

Słowo do chorych skierował także bp Marek Szkudło. - Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Zostaliśmy obdarowani mocą z wysoka, która uzdalnia nas do bezinteresownej służby na wzór Jezusa Chrystusa – mówił.

Po zakończonej Eucharystii biskupi udali się na poszczególne oddziały Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej, aby pobłogosławić i pomodlić się z chorymi, którzy tam się leczą.

Diecezja kielecka

Z okazji Światowego Dnia Chorego w Hospicjum im. św. Matki Teresy z Kalkuty w Kielcach Mszę św. odprawił bp Marian Florczyk.

– „To miejsce szczególne. Choroba jest cierpieniem nie tylko dla osoby jej doświadczającej, ale także dla całego najbliższego otoczenia oraz tajemnicą weryfikującą ludzkie postawy i wrażliwość. My wszyscy, którzy dysponujemy zdrowiem jesteśmy wezwani do uprzytomnienia sobie i refleksji. Powinniśmy dziękować Panu Bogu za zdrowie, prosić o nie, ale jednocześnie modlić się za wszystkich chorych” – mówił bp Marian Florczyk.

Na Eucharystii w kaplicy hospicjum zebrali się chorzy, opiekunowie i wolontariusze. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Banasik, wicedyrektor Caritas Diecezji Kieleckiej, która prowadzi placówkę. – „To wyjątkowy dzień, którego obchody zapoczątkował św. Jan Paweł II. Chorzy byli mu bardzo drodzy. Gdy sam doświadczył cierpienia potrafił je godnie znosić i nadać mu wartość. To 27. Światowy Dzień Chorego, który przypada we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes” – przypominał.

W trakcie liturgii bp Marian Florczyk udzielił chorym sakramentu namaszczenia chorych, zaś potem spotkał się z nimi w ich salach. – „Z jednej strony ten dzień to docenienie krzyża jaki dźwigają pacjenci. Z doświadczenia widzę, że ludzie przychodzący do naszego hospicjum obserwując sposób przeżywania cierpienia przez chorych nabierają dystansu do swoich problemów, które mają na co dzień i podchodzą do nich z szacunkiem” – zauważył ks. Adrian Bydliński, kapelan hospicjum.

Tego samego dnia wieczorem bp Marian Florczyk przewodniczył Mszy św. w intencji chorych w Klasztorze Sióstr Bernardynek w Chęcinach. Jednym z koncelebransów był o. Aleksy Płatek, kapelan klasztoru W trakcie liturgii zgromadzonym wiernym udzielono sakramentu namaszczenia chorych.

W swojej homilii główny celebrans przypomniał o wielkiej tajemnicy życia ludzkiego. – „Czasem pytamy: czemu ja cierpię? Czemu na mnie przychodzi ta choroba? Czasem się zastanawiamy dlaczego inni ludzie marnują swoje zdrowie i nie szanują go.  Stajemy dzisiaj przed tajemnicą losu człowieka. Niektóre młode osoby i dzieci nie wiedzą co to znaczy stracić zdrowie i co to jest choroba. Wydaje im się, że być zdrowym, sprawnym i radosnym to norma i tak będzie całe życie. Tutaj objawia się prawda, którą wyraził nasz poeta, pisząc o szlachetnym zdrowiu, którego smak poznamy dopiero, po jego stracie. Wtedy dopiero zaczyna się to zdrowie cenić” – tłumaczył bp Florczyk.

– „Kiedyś uważano, że choroba to kara Boża. W Starym Testamencie mamy piękną Księgę Hioba. Tam na Hioba przychodzi choroba. Jak to zwykle bywa odwiedzają go różni ludzie. Niektórzy, wytykają mu to, że mimo jego wierności Pan Bóg ukarał go chorobą i doradzają mu odwrócenie się od Stwórcy. Hiob pozostał jednak wierny, mimo że nawet żona go namawiała do tego odwrotu. Na chorobę światło rzucił dopiero Jezus Chrystus. Dla niektórych było nie do pomyślenia, żeby Syn Boży cierpiał. Nie rozumiał tego nawet św. Piotr” – zauważył bp Marian Florczyk i podkreślił, że Pan Bóg jest zawsze blisko człowieka chorego i cierpiącego.

Podczas Eucharystii kapłani udzielili sakramentu namaszczenia chorych zgromadzonym wiernym. – „O istocie tego sakramentu czytamy już w Piśmie Świętym. To doprowadzenie do szczególnego spotkania danej osoby z Chrystusem. Jezus przychodzi, umacnia i nawet jeśli nie uzdrawia fizycznie to pomaga duchowo i daje zrozumienie” – wyjaśniał biskup pomocniczy diecezji kieleckiej.

Na zakończenie Mszy św. bp Florczyk złożył szczególne podziękowania na ręce Sióstr Bernardynek i przypomniał o ich pełnej cierpienia historii w trakcie II wojny światowej. Liturgia sprawowana podczas XXVII Światowego Dnia Chorego była również elementem Wizytacji Kanonicznej Chęcin trwającej od grudnia minionego roku.

Diecezja koszalińsko-kołobrzeska

Tegoroczny Światowy Dzień Chorego świętowano w hospicjum Caritas w Darłowie. Mszy św. w kaplicy ośrodka przewodniczył bp Krzysztof Zadarko. W kaplicy hospicjum zgromadzili się chorzy wraz z rodzinami, pracownicy służby zdrowia i ośrodków pomocy społecznej, wolontariusze oraz przedstawiciele samorządu, lokalnych organizacji i stowarzyszeń.

Podczas liturgii biskup Zadarko wraz z towarzyszącymi mu kapłanami – ks. Tomaszem Rodą, dyrektorem Caritas diecezji i ks. Krzysztofem Sendeckim, dyrektorem hospicjum – udzielili zgromadzonym sakramentu namaszczenia chorych, a po Mszy św. także chorym, którzy ze względu na stan zdrowia pozostali w salach.

Po raz pierwszy darłowskie obchody Światowego Dnia Chorego poszerzono o część naukową. Wzięło w niej udział 80 słuchaczy, głównie pracownicy służby zdrowia: pielęgniarki i lekarze z hospicjów z Darłowa, Koszalina i Słupska, pielęgniarki środowiskowe, parownicy PCPR, wolontariusze i rodziny chorych.

Archidiecezja krakowska

Abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. sprawowanej z okazji XXVII Światowego Dnia Chorego w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach.

W wygłoszonej homilii przypomniał, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, dlatego my ludzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć siebie i sensu swojego istnienia, odrzucając Boga Stwórcę. W tym kontekście życie jest wielkim darem Boga, o czym przypomniał także papież Franciszek w orędziu skierowanym na tegoroczny Światowy Dzień Chorego.

– Nie my powołaliśmy siebie do istnienia. Nie w naszych rękach leży sens życia. Nie my określiliśmy sobie ostateczny cel naszej ziemskiej pielgrzymki. To wszystko pochodzi od Boga i dlatego nie wolno lekceważyć tego Bożego daru, tego szczęścia, że jesteśmy, że żyjemy powołani przez Boga i przeznaczeni do szczęścia, które nie będzie miało granic w domu Ojca bogatego w miłosierdzie.

Metropolita krakowski podkreślił, znów odwołując się do słów Ojca św. Franciszka, że każdy człowiek potrzebuje drugiego, bo jest „biedny, potrzebujący i ubogi”. Każdy potrzebuje wsparcia i solidarności. I taka jest prawda o nas ludziach, którą musimy uznać.

Arcybiskup przypomniał także pontyfikat Jana Pawła II i fakt, że często przebywał on w poliklinice Gemelli, którą żartobliwie nazwał kiedyś „trzecim Watykanem”.

– Tam cierpiał. Tam był jednym spośród wielu pacjentów. Tam miał nadzieję powrotu do zdrowia i do normalnej pracy. Nie wstydził się tego, że choruje i że cierpi. Przeciwnie. Uznawał to w sobie jako szczególne wybranie, by móc być razem z biednymi i potrzebującymi.

Metropolita podkreślił, że życie człowieka, na wzór Jezusa, nabiera największego i ostatecznego sensu, kiedy staje się bezinteresownym darem dla drugiego człowieka.

– Świat dzisiejszy chce żyć jedną wielką pochwałą egoizmu, samorealizacji, wpatrzenia się w siebie, w to co chciałoby się za wszelką cenę osiągnąć, nie patrząc na to, co się dzieje z innymi. Nie takiego stylu życia, nie takiej postawy uczył nas Pan Jezus, kiedy wychodził pierwszy na spotkanie ludzkiej biedy i nieszczęść czy to fizycznych czy duchowych. Każdego dnia swej egzystencji na ziemi poświęcał się dla innych nauczając i uzdrawiając, dobrze czyniąc. Każdego dnia dawał siebie jako dar.

O tym dawaniu siebie w darze pisze również papież Franciszek w orędziu skierowanym na dzisiejszy dzień, a jako przykład takiego bezinteresownego daru z siebie w imię miłości, Ojciec św. wskazuje Matkę Teresę z Kalkuty.

Na zakończenie homilii arcybiskup przytoczył fragment maila, który otrzymał od pani profesor z Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Mail zawierał prośbę o dołączenie do dzisiejszych intencji ich małych pacjentów, którzy cierpią od pierwszych dni życia. Modlitwy tej potrzebują także ich rodzice i lekarze. Pani profesor w cytowanym mailu wyznała także, że dla niej ukojeniem i uspokojeniem w najtrudniejszych momentach jest Różaniec.

Po homilii arcybiskup, biskupi i kapłani udzielili tłumnie przybyłym na uroczystość sakramentu namaszczenia chorych.

We wspomnienie NMP z Lourdes chorzy przybyli również do Matki Bożej Kalwaryjskiej. Modlitwę rozpoczęli od odmówienia części różańca w kaplicy Matki Bożej i skorzystania z sakramentu pokuty, następnie uczestniczyli w Eucharystii, podczas której przyjęli sakrament namaszczenia. Na koniec udzielono błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Licznie przybyłych pielgrzymów szukających wsparcia u Matki Bożej Kalwaryjskiej przywitał kustosz sanktuarium, który przewodniczył uroczystościom. Ojciec Konrad zapewnił o stałej modlitwie w ich intencji na tym świętym miejscu i pozdrowił tych, którzy nie mogli przybyć, a łączą się za pośrednictwem kamery internetowej.

Homilię wygłosił ks. Kan. Wiesław Cygan, dziekan dekanatu kalwaryjskiego i proboszcz parafii św. Józefa w Kalwarii Zebrzydowskiej.

– Ta, która była Matką Syna, jest naszą Matką. (…) Dzisiaj przychodzimy, by Jej polecać te wszystkie trudne sprawy. Ojciec Święty w orędziu na Światowy Dzień Chorych poucza nas, że nasze życie jest tak zaplanowane u Boga, iż mamy sobie nawzajem służyć. I tego doznajemy od dzieciństwa – mówił.

Kaznodzieja przywołał wspomnienia pielęgniarek, które pracując w szpitalach, obserwują ludzkie cierpienie i spotykają się z postawami chorych, którzy często mniej myślą o sobie, a bardziej o tych, którzy się nimi opiekują.

– U stóp naszej Pani Kalwaryjskiej prosimy gorąco za was, wszystkich chorych, cierpiących, doświadczonych, byście doznali ulgi, tak jak to w planach Bożych jest przewidziane. Byście umieli przyjąć wolę Bożą, ale by na waszej drodze cierpienia, trudu, zmagań, nie zabrakło człowieka, który będzie towarzyszył uśmiechem, obecnością i troską, bo to jest najcenniejsze lekarstwo i najcenniejszy dar.

Po Mszy świętej wszyscy chorzy przyjęli błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Diecezja łowicka

W XXVII Światowy Dzień Chorego bp Wojciech Osial odwiedził pacjentów na Oddziale Medycyny Paliatywnej w Żyrardowie. Tam przewodniczył Eucharystii, na zakończenie której błogosławił każdemu z osobna Najświętszym Sakramentem.

W homilii bp Osial nawiązał do tegorocznego hasła Światowego Dnia Chorego: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. Zwrócił uwagę na poświęcenie i służbę, jaką swoim życiem niosą pracownicy medyczni. Właśnie na wzór Chrystusa umywającego nogi uczniom, my również powinniśmy służyć sobie nawzajem.

Oprócz chorych byli również obecni: Sylwester Osiński Zastępca Prezydenta Żyrardowa, Danuta Ciecierska Prezes Centrum Zdrowia Mazowsza Zachodniego, Ewa Lenkiewicz  Ordynator Oddziału Medycyny Paliatywnej z personelem, wolontariusze Stowarzyszenia „Nieść Ulgę w Cierpieniu” im. Ojca Pio i Matki Teresy i wolontariusze Caritas Polska.

Archidiecezja łódzka

W liturgiczne wspomnienie NMP z Lourdes metropolita łódzki przewodniczył Mszy świętej celebrowanej w jedynym w Polsce sanktuarium szpitalnym pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, które mieści się w szpitalu oo. Bonifratrów w Łodzi.

– Gdy człowiek zaczyna chorować, to rodzą się nim rozmaite pytania i one bardzo często dotyczą tego: kim jest Bóg? Dlaczego jest tak? Skąd się bierze cierpienie? Skąd się bierze cierpienie ludzi niewinnych? To jest moment, kiedy jesteśmy na różny sposób kuszeni! – mówił w homilii łódzki pasterz.

Kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że w ewangelii jest wiele sytuacji, w których jest chory, który nie może przyjść, nie ma siły w mięśniach, dlatego muszą go przynieść do Jezusa. Czasem jest też tak, że my sami nie mamy ochoty na to spotkanie z Jezusem, ale na szczęście obok nas są bracia, którzy chcą przynieść chorego do Jezusa. Chcą skrócić dystans, umożliwić spotkanie z Nim w przekonaniu, że to coś zmieni. To jest bardzo ważne, żeby człowiek w sytuacji choroby, w sytuacji cierpienia był blisko Jezusa, możliwie jak najbliżej. Tak blisko, jak wyraża to ten moment dotyku – dotknięcie. Potrzeba takiego spotkania, żeby dotykać Jezusa, żeby On mógł mnie dotknąć – podkreślił arcybiskup.

Przypomniał, że Pan Bóg działa przez najprostsze gesty, najprostsze działania jak szklanka wody podana komuś, kto jest w łóżku, podanie ręki, 10 minut spędzone przy chorym. To są rzeczy, które niosą ze sobą niesłychaną moc Boga. Bóg działa przez małe rzeczy, przez frędzelki – zauważył.

Kończąc homilię, podziękował oo. Bonifratrom i wszystkim tworzącym wspólnotę szpitala za ich zaangażowanie i posługę. – Dziękuję za to, co tu się dzieje na co dzień, a nie od święta, bo to, co tu się dzieje, jest prawdziwą ewangelią. Dziękuję braciom, lekarzom, pielęgniarkom i wszystkim pracownikom. Dziękuję za wszystko i za tę dzisiejszą Eucharystię także – zakończył.

Przed błogosławieństwem ksiądz arcybiskup pobłogosławił różaniec wykonany ze złota, który przez pośrednictwo arcybiskupa został ofiarowany jako wotum Matce Bożej Uzdrowienia Chorych. Różaniec wykonany został ze złotych obrączek, pierścionków i łańcuszków kobiet, które codziennie w kaplicy sanktuarium szpitalnego modlą się za pracujących w szpitalu oraz przebywających w nim chorych.

Po liturgii metropolita łódzki udał się na oddziały szpitalne, gdzie spotkał się z chorymi, udzielił im sakramentu namaszczenia chorych oraz sakramentu pokuty.

Diecezja pelplińska

W tczewskich szpitalach z okazji Światowego Dnia Chorego 9 i 10 lutego odbyło się kilka wydarzeń religijnych i kulturalnych.

W sobotę Koło Wolontariuszy przy Hospicjum i ZOL w Tczewie zaprezentowało pensjonariuszom i personelowi piosenki znanych polskich autorów, m.in. Anny Jantar, w wykonaniu uczniów tczewskich szkół. Tego samego dnia podopiecznych Hospicjum odwiedzili diakoni Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie, którzy w ramach praktyk duszpasterskich regularnie przez kilka lat formacji w każdą sobotę przyjeżdżali do tego szczególnego szpitala. Koło Wolontariuszy wraz z p. Haliną Krupa odwiedziło małych chorych pacjentów na Oddziale Pediatrycznym Szpitala Powiatowego. Odwiedziny były okazją do przekazania prezentów ofiarowanych dla dzieci przez Caritas diecezjalną z Pelplina. Centralnym wydarzeniem obchodów Dnia Chorego była całodobowa modlitwa i czuwanie przy figurze Matki Bożej z Lourdes, która przybyła do tczewskiego Hospicjum z kaplicy Domu Hospicyjnego św. Józefa w Sopocie. Msze święte, wspólnotowy różaniec oraz Apel Jasnogórski wyznaczały rytm tych dni, podczas których drzwi Szpitali, a szczególnie Hospicjum otwarte były dla wszystkich gości. Podczas niedzielnej Mszy św. o godz. 14 przy figurze Matki Bożej z Lourdes w Hospicjum uczestniczyła również wspólnota „Wiara i Światło” działająca przy Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Tczewie.

Diecezja radomska

Z okazji Światowego Dnia Chorego bp Henryk Tomasik spotkał się z pacjentami i personelem Radomskiego Szpitala Specjalistycznego przy ul. Tochtermana oraz Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego na Józefowie.

Odwiedziny chorych poprzedziły Msze św. w szpitalnych kaplicach, w czasie których udzielany był sakrament namaszczenia chorych. W liturgii wzięli udział pacjenci, ich rodziny oraz personel medyczny. Biskup ordynariusz spotkał się również z przebywającymi w szpitalach księżmi.

– Dzisiaj naszą modlitwą obejmujemy przede wszystkim ludzi chorych, aby te ludzkie sprawy mogły być przeniknięte Bożym wymiarem, Bożym spojrzeniem. Modlimy się również za wszystkich, którzy opiekują się chorymi. Dziękujemy Panu Bogu za tę troskę. Modlimy się te w intencji tego szpitala: w intencji władz i wszystkich pracowników, i wszystkich pacjentów. Choroba to wyjątkowy stan życia człowieka i potrzebny jest mocny motyw, aby tym chwilom nadać sens. – mówił w homilii bp Henryk Tomasik.

Pasterz naszej diecezji przypomniał również słowa papieża Franciszka z Orędzia na tegoroczny Światowy Dzień Chorego.

– Od początku naszego życia na ziemi potrzebujemy drugiego człowieka: rodziców, opiekunów. Byliśmy bezradni. Dzisiaj modlimy się byśmy to my byli takimi aniołami dla drugiego człowieka; modlimy się o siłę dla nas byśmy potrafili iść z miłością samarytańską do człowieka, który potrzebuje pomocy. Papież Franciszek daje nam za wzór św. Matki Teresy z Kalkuty. Zasłynęła z heroicznego sposobu pomagania innym – mówił biskup Tomasik.

Tymi, którzy oprócz personelu medycznego pomagają – tak od strony duchowej, jak i fizycznej – są kapelani szpitalni oraz szafarze Komunii św. i wolontariusze z parafialnych i szkolnych kół Caritas. W dzisiejsze święto też nie mogło ich zabraknąć przy pacjentach radomskich szpitali. Nieco radości w chorobie przyniósł dziecięcy zespół „Karabanio”, który zaśpiewał w szpitalu na Józefowie.

W przeddzień Światowego Dnia Chorego modlono się również w radomskim szpitalu przy ul. Krychnowickiej, a we wtorek odbyła się Msza św. i okolicznościowe spotkanie w Radomskim Centrum Onkologii przy ul. Uniwersyteckiej.

Diecezja rzeszowska

Mszą św. koncelebrowaną, pod przewodnictwem bp. Kazimierza Górnego rozpoczęły się w niedzielę, 10 lutego 2019 r. w sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie obchody 27. Światowego Dnia Chorego w diecezji rzeszowskiej. W wypełnionej po brzegi cmolaskiej świątyni chorzy, niepełnosprawni, starsi i samotni oraz wszyscy dźwigający jakikolwiek krzyż cierpienia uczestniczyli w Eucharystii, wysłuchali okolicznościowej homilii, zostali pobłogosławieni Najświętszym Sakramentem, a następnie – duże grono chętnych osób przyjęło sakrament namaszczenia chorych.

W homilii bp K. Górny zauważył, że cierpienie dotyka każdego człowieka i jest z jego strony dopełnieniem męki Chrystusa. Gdy cierpienie przychodzi, trzeba się nauczyć przyjmować je jako wolę Bożą. Pomoc w takim rozumieniu cierpienia daje człowiekowi Matka Odkupiciela, ogłoszona mocą testamentu Chrystusowego Matką każdego z nas. Maryja troszczy się o nas i jest naszą Pośredniczka u Syna. „Trzeba w Jej ręce złożyć nasze życie. Pan Bóg nie obył się bez Matki, tym bardziej my Jej potrzebujemy” – podkreślił Kaznodzieja.

W dalszej części homilii dostojny Celebrans wskazał, że obchody Światowego Dnia Chorego są również okazją, by podziękować za ofiarną posługę lekarzom, pielęgniarkom, personelowi pomocniczemu i wszystkim, którzy opiekują się osobami chorymi, niepełnosprawnymi czy też cierpiącymi z powodu podeszłego wieku.

Wspominając postać ks. Wojciecha Borowiusza, któremu w 1585 r. objawił się Pan Jezus Przemieniony, później kapłana, rektora Akademii Krakowskiej, fundatora „szpitala dla ubogich”, bp Górny nawiązał do istniejącego w dzisiejszych czasach Domu Pomocy Społecznej w Cmolasie. Wzorowa prowadzona placówka nosi imię wspomnianego rodaka cmolaskiego i dobroczyńcy. To tam po Mszy św. udał się Biskup, by spotkać się z pensjonariuszami i ich pobłogosławić.

Również 10 lutego 2019 r. do Klinicznego Szpitalu Wojewódzkiego nr 1 im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie przybył bp Jan Wątroba oraz zaproszeni goście. W koncelebrze uczestniczyli: ks. Rafał Bocheński – pacjent szpitala, pochodzący z diecezji tarnowskiej, ks. Władysław Jagustyn i ks. Piotr Potyrała – dyrektor i wicedyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej, ks. Grzegorz Białoń i ks. Krzysztof Bal – kapelan Klinicznego Szpitala nr 1 im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie. Wśród licznie zgromadzonych pacjentów, osób odwiedzających chorych w szpitalu i personelu obecny był także p. Stanisław Kruczek, wicemarszałek podkarpacki odpowiedzialny za służbę zdrowia.

Słowa powitania i wprowadzenia w treść uroczystości wypowiedział p. Marek Wiater, zastępca dyrektora szpitala, który w imieniu chorych, pracowników i własnym poprosił celebransów o modlitwę.

Homilię wygłosił bp Jan Wątroba. Kaznodzieja, w pierwszej części, nawiązał do czytań liturgicznych, do niegodności człowieka w odniesieniu do wielkości Boga, ludzkiej małości i bezsilności w wypełnianiu Jego woli każdego dnia. Jednakże – jak od razu zauważył – człowiek, który mocno uwierzył w Pana Boga i zawierzył sile Jego łaski, jest w stanie zdziałać rzeczy wielkie. Tak było w przypadku bohaterów czytań liturgicznych: Izajasza, św. Pawła, Szymona i tak też jest z nami.

Musimy codziennie uświadamiać sobie, że jesteśmy dłużnikami, bo otrzymaliśmy od Boga niezwykłe dary i to w takiej ilości, że trudno to ogarnąć sercem i myślą. Wśród nich jest m.in. życie i zdrowie. I mając świadomość tych wielkich darów, z których codziennie korzystamy, musimy uważnie patrzeć, czy ci idący z nami przez życie nie potrzebują czegoś od nas. Dlatego tak ważne jest to, by lekarze, pielęgniarki i wszyscy pracownicy medyczni, nie tylko leczyli chorych, ale i za nich się modlili. Bo leczeniu podlega cały człowiek: jego ciało i jego wnętrze. I tylko taka postawa stanowi wypełnienie Chrystusowych słów – które są przy okazji tegorocznym hasłem XXVII Światowego Dnia Chorego – „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8).

Po Eucharystii biskup ordynariusz poświęcił nowo wykonany ołtarz boczny i relikwiarium św. Faustyny i św. Józefa Moscatti, na relikwie którego oczekujemy. Następnie udał się wraz z kapłanami, na kliniczny oddział urologii i nefrologii, by odwiedzić pracujący tam personel i spotkać się z pacjentami.

Diecezja sandomierska

W liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes w całej diecezji modlono się w intencji chorych i cierpiących. Centralne uroczystości Diecezjalnego Dnia Chorych obchodzono w parafii św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim pod hasłem „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8).

Obchody rozpoczęła Msza św., której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali kapelani szpitalni, kapłani z dekanatu janowskiego oraz z diecezji. We wspólnej modlitwie uczestniczyli liczni chorzy, cierpiący i ludzie w podeszłym wieku. Wraz z chorymi we Mszy św. uczestniczyli także ich opiekunowie, lekarze, służba zdrowia oraz podopieczni i pracownicy miejscowych Warsztatów Terapii Zajęciowej, placówki prowadzonej przez diecezjalną Caritas. Obecni byli także przedstawiciele lokalnych władz samorządowych i powiatowych.

Podczas homilii ks. Jan Kardaś, proboszcz parafii Kocudza, mówił o cierpieniu, jako nieodkrytym misterium i tajemnicy spotkania z Odkupicielem. – Cierpienie, które pojawia się w życiu pojedynczych ludzi, a przez nich w konkretnym domu i rodzinie, jest zaproszeniem od Boga do uczestnictwa w dziele zbawienia świata i ludzi. Chciejmy ten trudny dar przyjąć z wiarą, nadzieją i miłością – mówił kaznodzieja. Przybyłe na Mszę św. osoby chore i w podeszłym wieku mogły przyjąć sakrament namaszczenia chorych.

– Choroba może zabrać człowiekowi radość, zdrowie, majątek, przyjaciół, życie doczesne. Pomimo wspaniałej Służby Zdrowia i postępów w medycynie, nigdy nie ma pewności, co do efektów terapii. Jednocześnie choroba otwiera nam oczy, uczy pokory. Uświadamia, że wszystko, co posiadamy, zostało nam przez Boga jedynie powierzone, dane do dyspozycji, abyśmy z tego zrobili właściwy użytek. A otrzymaliśmy naprawdę bardzo wiele i te Jego dary mają służyć nam oraz innym. „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10, 8) – mówi Pan Jezus. Choroba przypomina również o tym, że potrzebujemy siebie nawzajem, że cierpiący, niedołężny, starszy wiekiem nie jest w żadnym wypadku „kamieniem u nogi”, ale darem od Boga. Podczas odwiedzin chorych na oddziałach szpitalnych i w domach widzę, jak oni bardzo na to czekają, jak się cieszą, jak próbują zatrzymać, żeby zostać chociaż chwilę dłużej. Ale i chorzy odwdzięczają się modlitwą, uśmiechem, ofiarowanym cierpieniem. I czynią to z miłością, której czasami nam brakuje, bo wydaje się, że są jakieś ważniejsze sprawy. Jesteśmy sobie naprawdę potrzebni i mamy być dla siebie nawzajem wsparciem – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz na zakończenie wspólnej modlitwy.

Po Mszy św. podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej w Janowie Lubelskim, placówki prowadzonej przez Caritas Diecezji Sandomierskiej, wystawili krótki program artystyczny prezentujący ich osiągnięcia artystyczne. Podsumowano także dekadę działalności warsztatów, instytucji wspierającej osoby niepełnosprawne i starsze.

Diecezja siedlecka

W  Światowy Dzień Chorego, 11 lutego, pacjenci Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach uczestniczyli w Eucharystii, której przewodniczył Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda. Wraz z pasterzem diecezji Mszę św. koncelebrował ks. prałat Jan Dzięga, kapelan szpitala.

Poza chorymi, w szpitalnej kaplicy zgromadziła się dyrekcja i personel szpitala. O oprawę muzyczną liturgii zadbał personel: Adrianna Szychta, ordynator oddziału rehabilitacji, Anna Januszewska, koordynator Zespołu Fizjoterapeutów oraz Dariusz Szychta, Kierownik Siedleckiego Ośrodka Rehabilitacji i Fizjoterapii.

Biskup Kazimierz Gurda w homilii nawiązywał do Orędzia jakie na Światowy Dzień Chorego wystosował Papież Franciszek. - Człowiek dla drugiego człowieka ma być darem – mówił. - Ta prawda stanowi wyzwanie do otwarcia się na potrzeby innych, stanowi wyzwanie do obdarowania innych dobrami, które nam zostały dane. Co więcej, to wezwanie nie realizuje się do końca w dawaniu „czegoś”, jakiejś rzeczy, ale dawaniu siebie. Realizuje się to w tworzeniu więzi. Bowiem ludzie nawzajem siebie potrzebują – podkreślał hierarcha.

Na zakończenie Eucharystii, Ksiądz Biskup podziękował pracownikom szpitala za pracę jaką każdego dnia wykonują dla dobra drugiego człowieka.

Pasterz odwiedził także niektóre oddziały siedleckiego szpitala wojewódzkiego, gdzie spotkał się z chorymi. Pacjenci, zaskoczeni wizytą duszpasterza, nie kryli wzruszenia.

Diecezja tarnowska

„Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni, bo nikt z nas nie jest samowystarczalny. Nikt z nas nie wie też, kiedy i w jakich okolicznościach będzie potrzebował szczególnej pomocy innych - mówił z okazji Światowego Dnia Chorego biskup tarnowski Andrzej Jeż. Ordynariusz diecezji spotkał się z chorymi i podopiecznymi Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w Jadownikach Mokrych.

„Nie wolno nam się bać uznać siebie za potrzebujących i niezdolnych zapewnić sobie wszystkiego, czego potrzebujemy, gdyż sami o własnych siłach nie jesteśmy w stanie pokonać wszystkich ograniczeń. Nie obawiajmy się tej prawdy, ponieważ sam Bóg w Jezusie pochylił się i pochyla nad nami i naszym ubóstwem, aby nam pomóc” – powiedział kaznodzieja. 

Zdaniem biskupa, kiedy człowiek jest zdrowy, łatwo zapomina o istnieniu cierpienia. „Choroba potrafi ściąć z nóg nawet silnego człowieka. Potrafi latami uniemożliwiać życie i pracę. Potrafi odebrać przyjaciół i bliskich. Mimo ogromnego postępu medycyny bywamy bezradni wobec różnych chorób i niepełnosprawności” – dodał.

Bp Jeż prosił chorych, by ofiarowali cierpienia i modlitwę za Kościół tarnowski, w intencji trwającego V Synodu.

„Podczas tegorocznego Dnia Życia Konsekrowanego, który obchodzony jest 2 lutego, osoby konsekrowane wręczyły mi księgę, do której wpisali się chorzy, którzy postanowili ofiarować swoje cierpienie i modlitwę w intencji V Synodu. Tym chorym posługują siostry zakonne. Bardzo jestem wdzięczny za tę duchową ofiarę i proszę o nią także innych, którzy w ten sposób chcieliby wesprzeć sprawę naszego Synodu i jego owoce, tak bardzo ważne dla przyszłości naszego lokalnego Kościoła” - powiedział.

Diecezja toruńska

Diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego odbyły się 11 lutego w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Józef Szamocki.

W Eucharystii z racji przypadającego 27. Światowego Dnia Chorego uczestniczyły setki wiernych z całej diecezji. Obecni byli również: o. Wojciech Zagrodzki, proboszcz miejsca, ks. kan. Andrzej Bartman, diecezjalny duszpasterz służby zdrowia, ks. prał. Daniel Adamowicz, dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej, księża zaangażowani w pracę w hospicjach i szpitalach oraz klerycy Wyższego Seminarium Duchownego.

W homilii bp Józef Szamocki powołując się usłyszaną Ewangelię, podkreślił, że sakrament chorych, podobnie jak sakrament Eucharystii, po prostu zapowiada nowe życie. I chociaż wiemy, że nie zawsze ludzie odchodzą stamtąd uzdrowieni fizycznie, to bardzo wielu tam się nawraca, odzyskuje to zdrowie duchowe, a więc wieczność.

Hierarcha przywołał słowa papieża Franciszka skierowane w orędziu na 27. Światowy Dzień Chorego: „Każdy człowiek jest biedny, potrzebujący i ubogi. Kiedy rodzimy się, aby żyć, potrzebujemy opieki naszych rodziców. Stąd w żadnej fazie i na żadnym etapie życia nikt z nas nie jest w stanie całkowicie uwolnić się od potrzeby i pomocy innych, nie jest też nigdy w stanie przezwyciężyć granicy bezsilności przed kimś lub przed czymś. To jest ten stan, który charakteryzuje nasze bycie „stworzeniami”.

- Św. Jan Paweł II ustanowił Dzień Chorego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, bo właśnie w tym miejscu na świecie, Maryja objawiając się jako Niepokalane Poczęcie jednoznacznie wskazała naszą zależność od Pana Boga – dodał.

Podczas Mszy św. wiernym udzielono sakramentu namaszczenia chorych, a po odmówionej litanii do Matki Bożej Nieustającej Pomocy odbyło się błogosławieństwo na sposób lurdzki.

Archidiecezja warmińska

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie z okazji Dnia Chorego odbyła się Msza św. pontyfikalna, której przewodniczył abp Józef Górzyński.

– Dzisiaj liturgiczne wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Witam chorych i podeszłym wiekiem. W waszej intencji abp Józef Górzyński celebruje tę Liturgię i wraz z kapłanami udzieli wam sakramentu namaszczenia chorych. Łaską tego sakramentu jest szczególny dar Ducha Świętego polegający na umocnieniu w chorobie. Doświadczeni cierpieniami, chorobami i bólem szukamy pocieszenia, uzdrowienia i oparcia. Światowy Dzień Chorego przeżywamy we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Przypomina nam on, że chorzy nie są zepchnięci na margines życia, ale stanowią ważną cząstkę Kościoła. Wspólnota chrześcijańska zawsze otaczała szczególną troską chorych i świat cierpienia. Dziś pragniemy pogłębić postawę wrażliwości, refleksji i czynnej pomocy w obliczu cierpienia i choroby – mówił na wstępie Eucharystii proboszcz ks. Andrzej Lesiński.

Homilię wygłosił metropolita warmiński. Nawiązywał do fragmentu Ewangelii, mówiącym o uzdrowieniu chorych przez Jezusa Chrystusa. – Chcieli odzyskać zdrowie, które przynosi Chrystus Pan, który jest jedynym lekarzem, który potrafi też skutecznie leczyć duszę człowieka. Bliscy, którzy dowiedziawszy się, że jest blisko Uzdrowiciel, znosili chorych, by mogli dotknąć Jezusa Chrystusa. Bo ten dotyk dawał zdrowie – podkreślał abp Józef Górzyński.

Mówił o chorobie ciała i chorobie duszy. – Wszyscy ci, którzy spotykali Jezusa jako uzdrowiciela ciała, nie musieli być do tego przekonywani. Ale kiedy Chrystus mówił o odpuszczenia grzechów, pojawiali się sceptycy, jak On może tak mówić. A Chrystus świadomie czynił ów cud uzdrowienia na duszy, nim dokonał cudu uzdrowienia na ciele. Uzdrawiał na ciele po to, żeby pokazać, że On ma moc uzdrowienia duszy – mówił arcybiskup.

Jezus po zmartwychwstaniu posyłając uczniów do świata, posyła ich, aby głosili Ewangelię i aby dokonywali znaków w Jego Imię. – Czyli także uzdrawiali, jak On uzdrawiał. Żeby dotykali, jak On dotykał. I dlatego sakramenty, które zostawił jako znaki swojej mocy Bożej, będą zawsze miały charakter cielesny. I każdy sakrament ma wymiar materialny, jak sakrament namaszczenia chorych, który ma Boski dotyk uzdrowienia – wyjaśniał metropolita.

Podkreślał, że człowiekowi trudno jest uwierzyć, że cierpienie jest dobrem, że choroba może być dobrem. – Bóg, poprzez swój Boski dotyk uzdrowienia, może tak sprawić. Tak się stało na krzyżu. Ogrom cierpienia stał się wydarzeniem zbawiającym świat. Nasze zbawienie dokonało się poprzez mękę Pana Jezusa, poprzez krwawą przemianę popsutego świata na świat uzdrowiony. I Kościół, kiedy mówi o cierpieniu, nie może mówić inaczej, jak Chrystus. Dlatego od początku, kiedy zaczęto mówić o skarbach Kościoła, ukazywał ubogich, chorych i potrzebujących, mówiąc: „To są skarby Kościoła” – mówił abp Józef Górzyński.

Przytaczał słowa Jana Pawła II, który podczas pierwszej pielgrzymi do Polski, kiedy spotkał się z chorymi i nazwał ich „skarbem Kościoła”. – To, co jest cierpieniem, może być darem – podkreślał metropolita.

Po homilii zgromadzeni otrzymali sakrament chorych, a po zakończeniu Mszy św. błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Archidiecezja warszawska

W Śródmiejskim Szpitalu Urazowym na Solcu kard. Kazimierz Nycz modlił się w Światowy Dzień Chorego za cierpiących i otaczających ich opieką lekarzy i pielęgniarki. Po Mszy św. sprawowanej w niewielkiej szpitalnej kaplicy metropolita warszawski odwiedził m.in. pacjentów oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej

Dla uczestników Mszy św., zwłaszcza chorych, którzy do kaplicy dotarli na wózkach, sprawowana w Światowy Dzień Chorego liturgia miała szczególny charakter. Kard. Nycz przypomniał, że datę tego dnia, obchodzonego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes wybrał Jan Paweł II.

– Ten dzień dotyczy przede wszystkim chorych, potrzebujących pomocy i opieki, ale – jak zauważył kard Nycz – swój udział w tym święcie mają także wszyscy ci, którzy są przy chorych i im służą. – Ich wszystkich miał na myśli Jan Paweł II, kiedy przed 27 laty ustanawiał ten dzień – podkreślił metropolita warszawski.

W homilii przypomniał też historię objawień maryjnych w Lourdes i sanktuarium, które stało się miejscem licznych pielgrzymek ludzi chorych, którzy przybywali tam z nadzieją, że zostaną uzdrowieni albo odzyskają siłę i moc do znoszenia choroby.

Zdaniem kard. Nycza, Światowy Dzień Chorego jest okazją, by „popatrzeć na wszystkie cuda, które dzieją się wokół ludzi chorych i w ich życiu”. – I to nie tylko te cuda, kiedy Jezus uzdrawia w sposób nadzwyczajny – bo te zdarzają się rzadko; znacznie częściej zdarzają się cuda dzięki rękom lekarzy, pielęgniarek, ludzi opiekujących się chorymi – mówił kard. Nycz.

Podkreślił też, że „sługami Jezusa są wszyscy, którzy stają przy łóżku chorego i swoją wiedzą i fachowością, ale też sercem czynią wszystko, by ludzie odzyskiwali zdrowie”. Metropolita warszawski zapewnił, że w tym dniu modli się za wszystkich, którzy oddają się posłudze chorym na co dzień.

Zwracając się do chorych zapewnił o modlitwie, by Bóg ich umocnił w cierpliwości, by potrafili żyć nadzieją, że to co Bóg przewidział się stanie.

Tegoroczny, 27. Światowy Dzień Chorego obchodzony jest pod hasłem „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). – Każdy z was, którzy stajecie przy chorym, jesteście ludźmi obdarowanymi w sposób naturalny, nadprzyrodzony, ale także w powołaniu lekarzy czy pielęgniarek – mówił kard. Nycz. Nawiązując do papieskiego orędzia, podkreślił, że „dar jest wtedy, kiedy daje się siebie”. Nieraz wystarczy jedno ciepłe słowo – dodał. Po liturgii przedstawiciel medyków dziękował Kardynałowi, że zwrócił im uwagę na „cud prostych gestów”.

Diecezja włocławska

W rejonie sieradzkim uroczystości związane z Światowym Dniem Chorego rozpoczęły się już 9 lutego w Centrum Psychiatrycznym w Warcie podlegającym pod Szpital Wojewódzki im. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Sieradzu, gdzie ks. bp Wiesław Mering spotkał się z pacjentami i personelem oddziału psychiatrycznego diagnostyczno-obserwacyjnego. Charakterystykę szpitala przedstawił koordynator zespołu instruktorów terapii zajęciowej Paweł Baliński. Opowiedział historię szpitala w Warcie i zrelacjonował jego aktualną działalność. W swojej wypowiedzi zaznaczył, że przedstawiciele zawodów medycznych określają swoje zadania nie tylko jako pracę, ale przede wszystkim jako realizowanie powołania. Biskup włocławski zwracając się do chorych i osób im posługujących zwrócił uwagę, że św. Jan Paweł II ustanowił 11 lutego Światowym Dniem Chorego, a nie chorych. Takie sformułowanie podkreśla, że to jest święto każdego chorego traktowanego w sposób indywidualny. Ks. bp Wiesław Mering podziękował również personelowi szpitala, zaznaczając posługę kapelana, którym jest obecnie o. Honorat Ćwikła OFM.

Po wizycie w szpitalu biskup włocławski przewodniczył Mszy Świętej we franciszkańskim kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdzie Pasterz Diecezji udzielił również sakramentu namaszczenia chorych.

– Nie ma człowieka, który by się niczego nie bał lub kogoś nie obawiał. Czego się boimy? Najczęściej boimy się utraty pieniędzy, pracy, prestiżu, przyjaźni, akceptacji innych. Boimy się też niepomyślnej diagnozy lekarskiej – zaznaczył w homilii ks. infułat Marian Bronikowski, wikariusz biskupi rejonu sieradzkiego. Zwrócił również uwagę, że często człowiek boi się śmierci, zwłaszcza kiedy uświadomi sobie w starości i w chorobie, że wszystko, co osiągnął i zgromadził, jest biblijną marnością. – Papież Franciszek w kolejnym już 27. w historii Kościoła Światowym Dniu Chorego wzywa nas wszystkich do promowania kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężania kultury zysku i odrzucenia – przywołał kaznodzieja fragment przesłania orędzia papieskiego. – Dzisiejsza żywa wspólnota wiary z ks. bp. Wiesławem to również przypomnienie o szczególnym aspekcie ziemskiej misji Kościoła – posłudze chorym, cierpiącym, wykluczonym i usuwanym na margines. Posłudze miłości miłosiernej adresowanej ku ludziom oczekującym nie tylko na pomoc medyczną, ale także na naszą czułość, bliskość i zainteresowanie – ks. Bronikowski podkreślił, jaką wagę ma przewodniczenie przez pasterza diecezji spotkaniom z chorymi. Św. Matkę Teresę przywołał jako przykład praktykowania miłości wobec człowieka chorego, a św. Jana Pawła II jako wzór łączenia cierpienia z Chrystusowym krzyżem, który przytulał nawet tuż przed śmiercią. Przypomniał również niedawno beatyfikowaną krakowską pielęgniarkę Hannę Chrzanowską, prekursorkę hospicyjnej opieki domowej, która swoją pracę określała jako powołanie.

Natomiast 11 lutego w parafii bł. Bogumiła w Kole miały miejsce główne obchody Światowego Dnia Chorego w diecezji włocławskiej, którym przewodniczył ks. bp Wiesław Mering. Wraz z Pasterzem Diecezji w nowo wybudowanej świątyni zgromadziło się włocławskie prezbiterium, siostry zakonne, alumni oraz osoby starsze i chore wraz ze swoimi opiekunami.

 Wszystkich zgromadzonych powitał ks. Paweł Zalewski, diecezjalny duszpasterz osób chorych i niepełnosprawnych. Następnie młodzież z miejscowej parafii zaprezentowała program słowno-muzyczny przybliżający postać świętego patrona wspólnoty parafialnej. Po modlitwie „Anioł Pański” ks. proboszcz Piotr Pawlak przedstawił historię parafii oraz kilka ważniejszych punktów życia wspólnoty.

Najważniejszym wydarzeniem spotkania była Msza św. sprawowana pod przewodnictwem Biskupa Włocławskiego, który także wygłosił homilię. Ukazał w niej sens i znaczenie cierpienia w życiu człowieka. Zauważył, że „Jezus uczy innego patrzenia na cierpienie: Bóg chce nas czasem taktować jak swojego własnego Syna, ale uczy nas, że za bólem doświadczenia i męki trzeba dostrzegać blask, światło i pociechę wielkanocnego poranka”. Bp Mering przypomniał także, że „każda Msza św. jest dotknięciem Tego, który zwyciężył mękę, ból i śmierć przez swoje zmartwychwstanie”.

Nawiązując do sakramentu namaszczenia chorych, Ksiądz Biskup powiedział, że w tym znaku Bożej łaski „łączymy nasze cierpienie z Chrystusem stojącym obok, gotowym pomagać. W Jezusie szukamy sił do dźwigania naszego krzyża”. Z tego – jak zauważył Pasterz Diecezji – można wyprowadzić następujący wniosek: „W moim cierpieniu, jako chrześcijanin, nie jestem sam. Jezus jest obok mnie.”

Nawiązując zaś do Lourdes, hierarcha mówił o odbywających się tam każdego dnia trzech procesjach: eucharystycznej (podczas której Pan podchodzi do wszystkich chorych, kalekich, bezbronnych), różańcowej (kiedy to każdy w swoim języku modli się na różańcu, który jest najlepszą bronią przeciw złu i grzechowi) oraz osobistej. „Może to właśnie ona jest najważniejsza, bo decyduje o sensie tych dwóch pierwszych”, powiedział bp Mering, wskazując, że „możemy w tej procesji uczestniczyć gdziekolwiek jesteśmy i zawsze, codziennie, także teraz”.

Po homilii Ksiądz Biskup wraz z prezbiterami udzielił chorym i starszym obecnym w świątyni sakramentu namaszczenia chorych.

Na zakończenie Eucharystii po raz kolejny przemówił ks. Paweł Zalewski, który wyraził słowa wdzięczności wobec Księdza Biskupa za przewodniczenie świętemu zwołaniu, służbie medycznej za codzienną troskę nad chorymi, kapelanom posługującym w szpitalach całej Polski oraz wolontariuszom. „Kościół dziś wam dziękuje”, mówił diecezjalny duszpasterz chorych i niepełnosprawnych.

Błogosławieństwo Boże udzielone wiernym przez Pasterza Diecezji oraz modlitwa od św. Michała Archanioła zakończyły diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego.

Diecezja zielonogórsko-gorzowska

W Nowosolskim Domu Kultury, 9 lutego, bp Tadeusz Lityński wręczył po raz pierwszy nagrodę „Lubuskiego Samarytanina” – przyznawaną osobom, instytucjom i stowarzyszeniom w sposób przykładny świadczących pomoc chorym.

Kto otrzymał Lubuskiego Samarytanina?

W kategorii „instytucje, stowarzyszenia, placówki medyczne” nagrodę otrzymało Stowarzyszenie św. Brata Krystyna oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Osób z Zespołem Downa w Zielonej Górze.

  • Stowarzyszenie św. Brata Krystyna w Gorzowie Wlkp. powstało w 1992 roku. Działa ponad wszelkimi podziałami i jako organizacja współpracuje ze wszystkimi, którzy z dobrej woli pragną realizować statutową misję stowarzyszenia, tj. niesienie pomocy materialnej i duchowej wszystkim potrzebującym pomocy. W stowarzyszeniu powstały jadłodajnie i świetlice środowiskowa dla dzieci. Prowadzi 13 świetlic środowiskowych dla 300 dzieci. Przy stowarzyszeniu powstały schroniska dla bezdomnych, noclegownie dla bezdomnych kobiet. Powstał również Ośrodek Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Ośrodek to także baza sportowa. Od 2005 r. rozpoczął swoją działalność Regionalny Ośrodek Społeczno-Zawodowy i Obywatelski, którego działalność jest ukierunkowana na nieodpłatną pomoc prawną. Od 2007 r. swoją działalność rozpoczęła bezpłatna Lubuska Infolinia Obywatelska.
  • Stowarzyszenie Przyjaciół Osób z Zespołem Downa w Zielonej Górze działa od kilkunastu lat, zrzeszając około 50 rodzin. Od kilkunastu lat niesie wszechstronną pomoc we wszystkich dziedzinach życia osobom niepełnosprawnym, zwłaszcza z zespołem Downa, osobom zagrożonym marginalizacją społeczną oraz ich rodzinom lub prawnym opiekunom.

W kategorii „pracownicy służby zdrowia” nagrodzono dwójkę lekarzy – Włodzimierza Janiszewskiego i Jacka Zajączka.

  • Włodzimierz Janiszewski to lekarz czynnie pracujący, pełny oddania, poświęcenia, o dużej wiedzy i wrażliwości. Społecznik, działał jako radny, a także w PCK, w „Powrocie z U” oraz w Okręgowej Izbie Lekarskiej. Jako edukator szerzy profilaktykę prozdrowotną dotyczącą higieny zdrowia, szczepień, uzależnień od alkoholu, nikotyny, narkotyków, pisze na ten temat artykuły oraz udziela licznych wywiadów. Doktor Janiszewski całą dotychczasową pracą, działalnością społeczną i życiem potwierdził, że zawód lekarza to nie tylko dodrze wykonywane rzemiosło, ale misja, powołanie i poświęcenie.
  • Jacek Zajączek był założycielem i pierwszym kierownikiem oddziału anestezjologii i intensywnej terapii w gorzowskim szpitalu. Zawsze oddany pacjentom, dniem i nocą. Był kierownikiem Hospicjum św. Kamila. Jako lekarz OIOM stosował bardzo skuteczne, do dziś stosowane, uśmierzające ból zastrzyki. Zawsze pogodny, taktowny, otwarty na każdego chorego, zwłaszcza terminalnie. Zaangażowany w kształcenie młodego pokolenia lekarzy i pielęgniarek. Zawsze mówił, że medycyna tylko w podręcznikach jest łatwa. Obecnie pełni posługę lekarską w szpitalu w Drezdenku. Zawsze otwarty na potrzeby innych ludzi, zwłaszcza chorych.

Z kolei w kategorii „wolontariusz” nagrodę otrzymała pielęgniarka Ludwika Kaczmarczyk oraz wolontariuszka Anna Budynek.

  • Ludwika Kaczmarczyk zawodowo pracowała przez 45 lat, przez 3 lata pracowała na stanowisku pielęgniarki, 6 lat jako przełożona lecznictwa otwartego w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Międzyrzeczu. Przez 35 lat pełniła funkcję pielęgniarki naczelnej w tym szpitalu. Priorytetem stała się opieka nad pacjentem od urodzenia aż do śmierci. W 2000 roku otrzymała statuetkę z rąk bp. Adama Dyczkowskiego – Człowiek Człowiekowi – za służbę sercem. Od 1989 r. działa charytatywnie, wspierając ubogich i potrzebujących najpierw w Parafialnym Zespole Charytatywnym, a od 2000 roku – w Parafialnym Zespole Caritas przy parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu.
  • Anna Budynek jest wolontariuszką w Ośrodku Integracji Społecznej w Zielonej Górze. Od początku istnienia ośrodka sprawuje opiekę nad chorymi. Koordynuje i organizuje wolontariat. Jest osobą godną naśladowania poprzez swoją postawę wobec chorych. Zawsze znajduje czas na rozmowę. Jest doskonałym nauczycielem. Uczy młodzież wolontariatu. Jest bardzo dużym wsparciem dla chorych. Pani Anna wiąże się z chorymi emocjonalnie, duchowo i poprzez modlitwę. Towarzyszy im za życia, ale również przy śmierci. Jest obecna na ich pogrzebach. Niesie pomoc ludziom, zachęca słowem i postawą do dobroci.

Natomiast 10 lutego, bp Tadeusz Lityński przewodniczył w gorzowskim kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski Eucharystii w intencji chorych oraz odwiedził pacjentów Szpitala Wojewódzkiego.

– Bezgranicznym zaufaniem wobec wszechmocy Jezusa powinniśmy wykazać się w sytuacji choroby i cierpienia. Chociaż z jednej strony ludzka wiedza, doświadczenie i znajomość przedmiotu mogą czasami odbierać nawet nadzieję, ale dzisiejszym słowem Bożym jesteśmy zachęceni i zaproszeni do zaufania Jezusowi. Nasza wiedza, wiedza świata może być całkiem inna, jednak trzeba w takich okolicznościach zaufać Jezusowi. Św. Jan Paweł II ustanawiając Światowy Dzień Chorego pragnął, aby chorzy na nowo zaufali Chrystusowi. Odbili od brzegu ograniczeń ludzkiej wiedzy, a wypłynęli na głębię Bożego Miłosierdzia i zaufania – powiedział bp Lityński.

Hierarcha zwracając uwagę na św. Matkę Teresę z Kalkuty, będącą drogowskazem ludzkiej solidarności, przypomniał słowa albańskiej zakonnicy, która mówiła: „Nie pozwól nigdy, aby ktoś, kto do ciebie przychodzi, odszedł nie stawszy się lepszym i bardziej radosnym. Wielu ludzi umiera z braku chleba, lecz jeszcze więcej z braku miłości.”

– To jest misja, jaką wskazuje nam papież Franciszek, abyśmy podjęli drogę wrażliwości na chorych, potrzebujących pomocy i wsparcia, choćby dotyku, uśmiechu. Taki jest Bóg, gdy patrzymy na karty Ewangelii i naszego Mistrza Jezusa, lekarza ciała i duszy. Chrystus spotykał się z chorymi, nie uciekał od nich, nie odwracał głowy, ale ich uzdrawiał i odpuszczał grzechy – podkreślał bp Tadeusz Lityński.

Ordynariat Polowy Wojska Polskiego

W XXVII Światowy Dzień Chorego biskup polowy Józef Guzdek odwiedził pacjentów i lekarzy Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie (szpital przy ul. Szaserów). Ordynariusz wojskowy przewodniczył Mszy św., podczas której udzielił sakramentu chorych, a także spotkał się z pacjentami, kadrą, personelem i kapelanami szpitala.

Przed Mszą św. bp Guzdek odwiedził dyrektora Instytutu oraz Klinikę Pediatrii, gdzie spotkał się z najmłodszymi pacjentami szpitala, pytał o zdrowie, błogosławił i wraz z kapelanami wręczał maskotki, przekazane przez Caritas Ordynariatu Polowego.

Podczas Mszy św. sprawowanej w kaplicy pw. św. Rafała Kalinowskiego Biskup Polowy wraz z kapelanami WIM modlił się w intencji chorych oraz tych, którzy niosą im pomoc. W homilii dziękował lekarzom za posługę niesioną chorym. – W Światowy Dzień Chorego módlmy się o to, abyśmy w tym szczególnym domu cierpienia i smutku, ale także domu nadziei stanowili wspólnotę dobrze się rozumiejącą i reagującą na każdy, nawet najmniejsze skinienie potrzebującego. Dziękujmy za każdy gest życzliwości, pomocy, odpowiedzi na to skinienie o pomoc i prośmy Pana Boga, abyśmy takimi gestami wdzięczności odpłacali tym, którzy niosą nam tę medyczną pomoc – powiedział.

Po homilii nastąpiło udzielenie sakramentu chorych zebranym w kaplicy pacjentom WIM. Wierni otrzymali pamiątkowe obrazki przygotowane na XXVII Światowy Dzień Chorego.

Eucharystię koncelebrowali ks. płk Piotr Kowalczyk, który koordynuje posługę kapelanów WIM, ks. ppłk Mirosław Biernacki oraz ks. kan. Krzysztof Czyrka. Uczestniczyli w niej m.in. gen. dyw. Grzegorz Gielerak, dyrektor WIM, ppłk Barbara Betiuk lekarz z Poradni Podstawowej Opieki Zdrowotnej, pacjenci oraz pracownicy WIM.

Autorzy tekstów, redakcja, Najnowsze

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

N P W Ś C P S
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 1 2
Dzisiaj: 17.02.2019