Umiłowanie ojczyzny – droga do świętości Rafała Kalinowskiego

Dla Rafała Kalinowskiego patriotyzm to „prawdziwe całopalenie”, „sprawa Boża” i „obowiązek chrześcijanina”. Przyglądając się poszczególnym etapom jego życia, można dostrzec, że jego postawa patriotyczna nabierała dojrzałości duchowej.

zdjęcie: www.freechristimages.org

2026-08-12

W wierszu Władysława Bełzy pt. „Katechizm małego dziecka” znajduje się pytanie odnoszące się do naszej ojczyzny: „Czy ją kochasz?”. Z pewnością odpowiedzią św. Rafała Kalinowskiego byłoby stanowczo wypowiedziane: „Tak, kocham szczerze”. Dzisiaj może nieliczne osoby zadają sobie to pytanie, dlatego warto, patrząc na przykład św. Rafała Kalinowskiego zrobić rachunek sumienia z miłości do ojczyzny. Dla niego umiłowanie Polski stało się jego drogą do świętości. Swoją miłość do Boga wyraził w miłości do ojczyzny. Chrześcijanin jest zobowiązany do miłości, czci i szacunku wobec swojej ojczyzny na mocy IV przykazania. Przypomina o tym Katechizm Kościoła Katolickiego: „(…) Obejmuje wreszcie obowiązki uczniów względem nauczycieli, pracowników względem pracodawców, podwładnych względem przełożonych, obywateli względem ojczyzny oraz tych, którzy nią rządzą lub kierują (…)” (KKK 2199). „Miłość ojczyzny i służba dla niej wynikają z obowiązku wdzięczności i porządku miłości” (KKK 2239). Doskonale tę prawdę praktykował swoim działaniem św. Rafał, naśladując w ten sposób Jezusa, który kochał swój kraj. Dlatego warto przyjrzeć się życiu św. Rafała, jak wzrastał w cnocie umiłowania ojczyzny, która stała się jego drogą do świętości.

Święty Rafał urzeczywistnił swoją postawą definicję słowa „patriotyzm”. Patriota szanuje i miłuje ojczyznę. Jej dobro przedkłada nad własne. Dba o dobre imię kraju oraz podejmuje trud pracy. Zachowuje tradycje, kulturę, szanuje symbole narodowe i dba o piękno mowy ojczystej. W sytuacjach tego wymagających jest w stanie poświęcić dla niej zdrowie a nawet życie. Dla Rafała Kalinowskiego patriotyzm to „prawdziwe całopalenie”, „sprawa Boża” i „obowiązek chrześcijanina”. Dlatego też miłość do ojczyzny jest ofiarą całopalną z własnego życia, przez którą uczestniczy w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Przyglądając się poszczególnym etapom jego życia, można dostrzec, że jego postawa patriotyczna nabierała dojrzałości duchowej.

Rodzina miejscem kształtowania postaw patriotycznych

Józef Kalinowski (w zakonie przyjął imię Rafał) urodził się 1 września 1835 r. w Wilnie, w rodzinie szlacheckiej. Wyrastał w atmosferze tradycji rodowej. Ojciec Andrzej wywodził się z rodziny szlacheckiej, był profesorem matematyki na Uniwersytecie Wileńskim. Jego przodkowie byli właścicielami dwóch wiosek: Kalinowa i Kalinówki znajdujących się w powiecie bielskim ziemi grodzieńskiej. Matka – Józefa Połońska – zmarła kilka dni po narodzinach syna, dlatego Józef prawie nie zaznał jej obecności w swoim życiu. Wiktoria Połońska, siostra Józefy, stała się matką, która jako pierwsza zaszczepiła w nim miłość do Boga i ojczyzny. Józefa i Wiktoria były córkami rejenta Józefa Połońskiego, właściciela Karolina i Nowik w powiecie mińskim. Obie „mamy” wychowywały się w rodzinie o patriotycznych tradycjach. W wieku dziesięciu lat, Józef po raz drugi traci swoją mamę. Po dwóch latach Andrzej Kalinowski wstępuje w kolejny związek małżeński. Jego wybranką zostaje Zofia Puttkamer, córka hrabiego Wawrzyńca Puttkamera i Marii Wereszczakówny. Zwłaszcza trzecia żona ojca kształtuje w Józefie wartości patriotyczne. Dzieli się z nim swoim zamiłowaniem do utworów Adama Mickiewicza. W jej domu rodzinnym często gościli działacze i pisarze społeczni, m.in. Edward Żeligowski czy Romuald Podbereski Drucki, dlatego też losy ojczyzny nie były jej obojętne. Wychowanie w duchu miłości do ojczyzny ukształtowało w Józefie pierwsze postawy patriotyczne. Poznał dzieje swoich przodków, przykłady ich wielkich czynów. To historia jego rodu wyrobiła w nim hart ducha oraz ofiarność i szlachetność serca.

Romantyczna miłość do ojczyzny

W roku 1843 Józef rozpoczął naukę w Instytucie Szlacheckim w Wilnie. Józef zagłębia się w „poetyczny patriotyzm”. Czyta Mickiewicza i książki dotyczące Polski. Tradycje patriotyczne podtrzymywali nauczyciele, będący absolwentami Uniwersytetu Wileńskiego. Naukę w Instytucie ukończył w 1850 r. z wyróżnieniem, następnie podjął naukę w Instytucie Agronomicznym w Hory-Horkach. Ze względu na program studiów, postanowił przenieść się do Petersburga do Szkoły Dróg i Mostów. Jednak nie został przyjęty z powodu braku miejsc. Wstąpił więc do armii rosyjskiej, by móc studiować w Mikołajewskiej Szkole Inżynierskiej, a następnie w Mikołajewskiej Akademii Wojennej, którą ukończył w 1857 r. z tytułem inżyniera i stopniem podporucznika. Wbrew pozorom Józef nie zdradził ojczyzny, wstępując do rosyjskiej armii. W ten sposób chciał zdobyć wiedzę i doświadczenie, aby móc służyć ojczyźnie w sytuacji złagodzenia reżimu carskiego. W trakcie nauki angażował się w różnego rodzaju kółka patriotyczne. Zostaje przeniesiony do twierdzy w Brześciu Litewskim, gdzie odbywa trzyletnią służbę. W tym czasie przeżywa wewnętrzny konflikt związany z jego uczuciami do ojczyzny a świadomością służby u zaborcy. Jego wewnętrzny opór narasta wraz z wyjazdami do Warszawy, gdzie jest świadkiem manifestacji uczuć patriotycznych, jak noszenie czarnych strojów przez kobiety jako znak żałoby narodowej, czy śpiewanie pieśni patriotycznych na ulicach. Takie postawy „z czasem nużą duszę i doprowadzają do obojętności religijnej”. Z postawy patriotycznej opierającej się na uczuciowej motywacji w służbie ojczyźnie, która skłania nawet do oddania za nią życia, przechodzi do pracy u podstaw. To w tym okresie Józef krytykuje młodzież, która porzuca studia, aby dołączyć do powstania styczniowego. Do swojego starszego brata Wiktora w liście z dnia 17 marca 1863 r. pisze: „Nie krwi, której do zbytku się przelało na niwach Polski – ale potu ona potrzebuje!”. Jednak mimo swojej powściągliwości wobec działań zbrojnych, kiedy wybucha powstanie styczniowe i widzi zaangażowanie swoich rodaków, dołącza do nich: „Stawiłem przed oczy swe to wszystko i zadawałem sobie pytanie, czy wolno mi zostawać bezczynnym wobec tylu osób, które dla sprawy uważanej już wówczas za istotnie narodową wszystko poświęcili?”. Dlatego wymawiając się złym stanem zdrowia, opuszcza twierdzę w Brześciu i obejmuje stanowisko naczelnika Wydziału Wojny w Wydziale Wykonawczym Litwy. Zostaje aresztowany jako wróg władzy carskiej. Jego postawie nadal towarzyszy romantyczny idealizm. W trakcie procesu przyznaje się do udziału w powstaniu oraz odrzuca okoliczności łagodzące. W konsekwencji otrzymuje wyrok śmierci, który dzięki staraniom rodziny zostaje zamieniony na 10 lat syberyjskiej katorgi. Powstanie styczniowe jest dla Józefa zdarzeniem przełomowym.

Edukacja i ochrona rodziny warunkiem zachowania tożsamości narodowej

Podczas pobytu na zesłaniu syberyjskim Józef koncentruje się na przyszłości ojczyzny. W obliczu utraty państwowości największym ratunkiem dla tożsamości narodu jest przechowanie dziedzictwa kulturowego, troska o dzieci, młodzież, małżeństwa i rodziny. Mimo wielkiej tęsknoty za domem, nie poddawał się rozpaczy. Każdą wolną chwilę poświęcał na naukę dzieci polskich zesłańców. Wierzył, że „w sytuacji powszechnego zepsucia, jakie opanowało ludzkość całą i kiedy słowo jest w ciągłej sprzeczności z czynem, […] nie tyle nauki, ile przykładów dobrych dzieciom potrzeba. O ten szkopuł postęp ludzkości się rozbija, postęp nie na papierze, nie w książkach, ale ten postęp realny, odbijający się w życiu i czynach”. Józef Kalinowski był przekonany, że odpowiednio poprowadzona edukacja podniesie poziom życia moralnego obywateli. Źródłem demoralizacji jest także brak ideałów i bezczynność, zwłaszcza osób młodych: „Smutny jest stan naszej młodzieży wygnanej – główną cechą próżniactwo z konieczności, a za próżniactwem wszelkie zło – a lekarstwa na to nie ma. Oby też Bóg wejrzał na nas i łaską swoją wsparł tyle ludu pozbawionego wszelkiej pomocy religijnej i umysłowej”. Jednak najbardziej Józefa Kalinowskiego poruszał moralny kryzys rodzin, szczególnie polskich emigrantów. Dla niego rodzina stanowiła emocjonalne oparcie. Była fundamentem wartości patriotycznych. To ona chroni ducha narodu oraz podtrzymuje miłość do ojczyzny. W listach często wyrażał tęsknotę za swoją rodziną: „Boże! Czy będę kiedy w gronie rodziny na ojczystej ziemi, czy zachowam tę żywość uczucia, jaka myśli mojej, bujającej po rodzinnym kraju, za niedostępną towarzyszkę służy.” Zdawał sobie sprawę, że brak oparcia w rodzinie wykorzenia, dlatego też prosił o drobne pamiątki, które miały mu przypominać o jego kraju. Rodzina jest miejscem, w którym tradycja i przeszłość łączy się z teraźniejszością, kształtując w ten sposób postawy patriotyczne.

Moralna odnowa drogą do wolności

Po powrocie z wygnania i podróżach po Europie wstępuje do klasztoru karmelitów bosych. 26 listopada 1877 r. Józef Kalinowski przyjmuje habit zakonny i imię „Rafał od św. Józefa”. 15 stycznia 1882 r. w kościele karmelitów bosych w Czernej otrzymuje święcenia kapłańskie. W tym czasie jego miłość do ojczyzny przejawia się w działalności duszpasterskiej. Powierzono mu dzieło odbudowania męskiego Karmelu. Swoje zadanie widział w szerszej perspektywie. Obecność zakonników w Polsce miało nie tylko cel religijny, lecz także patriotyczny. Życie zakonne powinno realnie przyczynić się do duchowej i patriotycznej odnowy narodu. Ojciec Rafał ubolewał nad demoralizacją społeczeństwa. Podejmował stanowcze działania wobec szerzących się patologii. Nie wahał się interweniować u władz świeckich i kościelnych, piętnując pijaństwo, prostytucję i handel kobietami. Był przekonany, że upadek obyczajów i moralna nędza narodu polskiego stanowią gorszą formę zniewolenia niż polityczne represje ze strony zaborców. W sakramencie pokuty upatrywał ratunek dla upadającej moralności narodu: „Wobec zamętu i wiru, który jest cechą dzisiejszych czasów, kiedy tak mało – lub prawdziwiej mówiąc – prawie całkiem w zakresie porządku społecznego nic się nie działo dla skierowania jednostek ku prawdziwemu ich dobru, sakrament pokuty staje się nie tylko środkiem ku ratunkowi dusz, ze swego samego ustanowienia przez Zbawcę naszego, lecz pewną kotwicą dla zapobieżenia, ażeby sama łódź społeczna nie uległa ostatecznemu rozbiciu.” Zachęcał również, aby modlić się do Matki Bożej o wierność w „synostwie”, a godłem, które należy naśladować mają stać się słowa: „Niech się stanie według słowa twego!”. Drogą do wolności jest „Vince te ipsum” („Zwyciężanie samego siebie”), dlatego tak istotna jest praca nad sobą, którą każdego dnia podejmował ojciec Rafał. W swoim życiu nie tylko trzeba pracować nad sobą, lecz także nad dobrem bliźniego z miłości do niego, ale wolnej woli człowieka nie da się usunąć. To codzienna praca i duchowa ofiara stają się najsolidniejszym fundamentem wolności.

W duchu Apostolstwa Chorych

W 1906 r. zostając wybranym na przeora klasztoru w Wadowicach, Rafał Kalinowski zachorował i w niedługim czasie zmarł 15 listopada 1907 r. Jego życie ukazuje, że był on wielkim bohaterem i „męczennikiem miłości do ojczyzny”. Z wielką odwagą i zapałem budował fundamenty narodu poprzez troskę o jego duchową i moralną przemianę.

Postawę św. Rafała Kalinowskiego można uznać za ucieleśnienie trzeciego warunku Apostolstwa Chorych: „Ofiarować cierpienie Bogu w intencji przybliżenia Królestwa Bożego, zbawienia świata, a także za Kościół, za Ojczyznę oraz w intencjach Ojca świętego.” Najwyższą formą służby Polsce może być cicha i heroiczna ofiara ze swojego bólu. Zsyłkę i towarzyszące jej represje przyjął bez oporu, celowo łącząc swoje fizyczne i psychiczne udręki z cierpieniem za uciemiężony kraj. Dla św. Rafała cierpienie za ojczyznę było duchowym orężem. Rozumiał on, że miłość do ojczyzny wchodzi w zakres chrześcijańskiego powołania do świętości.

Za przykładem św. Rafała Kalinowskiego wypełniajmy wiernie „(…) to, co jest do wypełnienia, nie w innym usposobieniu umysłu i w innych warunkach, lecz właśnie w tych usposobieniach i w tych warunkach, które są w obecnej chwili, i w których Bóg chce nas widzieć działających, aby mógł nam powiedzieć: „Vos amici mei estis” („Jesteście przyjaciółmi moimi”). 


Zobacz całą zawartość numeru ►

Autorzy tekstów, pozostali Autorzy, Miesięcznik, Numer archiwalny, 2026nr07, Z cyklu:, Nasi Orędownicy