Samarytanie z Markowej

Dzisiaj, 7 lipca, w Kościele obchodzimy wspomnienie liturgiczne błogosławionej rodziny Ulmów. To czas refleksji nad miłością, która nie cofnęła się przed najwyższą ofiarą, stając się jasnym punktem w mrokach historii II wojny światowej.

zdjęcie: ekai.pl

2026-07-07

Dzisiaj, 7 lipca, w Kościele obchodzimy wspomnienie liturgiczne błogosławionej rodziny Ulmów. To czas refleksji nad miłością, która nie cofnęła się przed najwyższą ofiarą, stając się jasnym punktem w mrokach historii II wojny światowej. Józef i Wiktoria Ulmowie wraz z siedmiorgiem dzieci – w tym jednym nienarodzonym – zostali wyniesieni na ołtarze jako pierwsi w historii Kościoła w pełnym składzie rodzinnym, co nadaje ich kultowi unikalny charakter.

Ich codzienne życie w podkarpackiej wsi Markowa było przepełnione skromnością, głęboką wiarą oraz niezwykłą jak na tamte czasy otwartością na świat i drugiego człowieka. Józef był cenionym społecznikiem, sadownikiem, pszczelarzem i pasjonatem fotografii, który dokumentował chwile z życia najbliższych, natomiast Wiktoria z miłością oddawała się wychowaniu dzieci oraz dbaniu o domowe ognisko. Fundamentem ich małżeństwa była Ewangelia, a czytane strony rodzinnej Biblii, ze szczególnym uwzględnieniem przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie, stały się bezpośrednim drogowskazem dla ich późniejszych decyzji. Gdy w obliczu prześladowań żydowscy sąsiedzi szukali ratunku przed niechybną śmiercią, Ulmowie nie pozostali obojętni i jesienią 1942 r. przyjęli pod swój dach ośmioro uciekinierów z rodzin Goldmanów, Grünfeldów i Didnerów. Przez kilkanaście miesięcy dzielili się z nimi chlebem i domem, doskonale wiedząc, że za ten akt miłosierdzia grozi w okupowanej Polsce kara śmierci. Heroiczna postawa rodziny została brutalnie przerwana 24 marca 1944 r. na skutek donosu, kiedy to niemieccy żandarmi rozstrzelali Józefa, będącą w zaawansowanej ciąży Wiktorię, wszystkie ich dzieci oraz ukrywanych Żydów. Dziś, wspominając błogosławionych Ulmów w liturgii, Kościół stawia ich za wzór niezłomnej wierności przykazaniu miłości bliźniego, ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz chrześcijańskiego powołania małżeńskiego. Ich męczeństwo przypomina, że prawdziwa świętość rodzi się w prozie codzienności, a najsilniejszą bronią przeciwko nienawiści jest cicha, codzienna dobroć gotowa do bezinteresownego daru z samego siebie.

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Najnowsze, bieżące