Pójść poza grób

Wielka Sobota jest oczekiwaniem, a potem przybliżeniem się do zmartwychwstania. Nie przeczytam o tym w internecie, nie usłyszę w podcastach, nie obejrzę filmiku, który objaśni mi to, co się dzieje. Potrzebuję tej Soboty, czasami wielu lat, a przede wszystkim otwarcia serca i dotknięcia łaski, która mi to wszystko objaśni.

zdjęcie: Loft Gallery

2026-04-04

Wielka Sobota

Świętowanie, które rozpoczyna się od Wielkiego Czwartku, co roku pozornie jest to samo. Piszę „pozornie”, ponieważ co roku docierają do mnie inne prawdy i co innego mnie porusza. Bywały lata, kiedy robiąc zakupy, piekąc, gotując i sprzątając, ledwo otarłam się o rzeczywistość Wielkiego Czwartku, Piątku i Soboty. Były lata, kiedy wzruszona męką i śmiercią Jezusa trwałam, czekając na dalszy bieg zdarzeń. To czego jeszcze nie doświadczyłam i nie zrozumiałam to zmartwychwstanie Jezusa.

Włoski kardynał i jezuita Carlo Maria Martini napisał, że zmartwychwstanie nie ma żadnej analogii, żadnego odpowiednika w historii ludzkości. Jest całkowitą nowością, wstrząsem atomów i molekuł, wkroczeniem Boga w starym porządek, w to, co nazywa się starym winem i co lubimy. 

Mateusz Ewangelista opisuje to – wydawać by się mogło – jak zupełnie nierealne wydarzenie: wielkie trzęsienie ziemi i anioła Pańskiego, który zstępuje z nieba i odsuwa kamień. Dzieje się to w momencie, kiedy kobiety idą obejrzeć grób, a w Ewangelii Łukasza i Marka niosą wonności, aby namaścić Jezusa. To jest właśnie stara, nasza ludzka rzeczywistość, tak dobrze nam znana. Odwiedzamy cmentarze, idąc je obejrzeć, nosimy świece, wianki i kwiaty.  Czasami łatwiej jest pozostać przy krzyżu lub pójść dalej, ale tylko do grobu. Cierpienie, śmierć i grób to elementy tak dobrze nam znane i oswojone, że strach wkroczyć na drogę przemiany ze starego do nowego człowieka, uwierzyć w niesamowitą i nieznaną rzeczywistość Zmartwychwstania. Wielka Sobota to dzień w którym kobiety i apostołowie również stają u progu tego doświadczenia. Anioł objaśnia, że mają się nie bać, pokazuje pusty grób, mówi, że Jezus zmartwychwstał. Cóż to znaczy? Prosi o przekazanie tej wiadomości innym. Dopiero potem spotykają Jezusa, prawdopodobnie zupełnie innego – przemienionego. Skoro nadal się boją, to znaczy, że widzą coś niewyobrażalnego, co burzy porządek ich myśli. 

Wielka Sobota jest oczekiwaniem, a potem przybliżeniem się do zmartwychwstania. Nie przeczytam o tym w internecie, nie usłyszę w podcastach, nie obejrzę filmiku, który objaśni mi to, co się dzieje. Potrzebuję tej Soboty, czasami wielu lat, a przede wszystkim otwarcia serca i dotknięcia łaski, która mi to wszystko objaśni.

 

Autorzy tekstów, Kumor-Głodny Teresa, Rozważanie, Komentarz do ewangelii