Trochę inny Król

W rzeczywistości królowanie Jezusa nie jest w niczym podobne do rządów sprawowanych przez ziemskiego monarchę. Jezus Chrystus Król Wszechświata to zupełnie inny władca.

zdjęcie: www.frechristimages.org

2022-11-17

Sztuka lubi Go tak przedstawiać – siedzącego na wysokim tronie, w koronie i z krzyżem w dłoni, który staje się wówczas bardziej atrybutem zwycięstwa i władzy niż znakiem męki. W naszej zbiorowej świadomości Jezus jako Król przypomina zazwyczaj władcę rodem ze średniowiecznych wyobrażeń.

Nasze wyobrażenia o Bożym panowaniu mają również swoje zakorzenienie w Piśmie Świętym. W końcu Słowo Boże niejednokrotnie przedstawia nam Boga jako władcę, przed którym klękają królowie tej ziemi. On prowadzi wojnę w obronie Izraela, wymierza sprawiedliwość, karci narody. Cały Izrael jest zresztą przedstawiany jako wybrany przez Boga naród, którym On rządzi i w sposób szczególny się opiekuje. Warto w tym kontekście przypomnieć, że przecież Izraelici – już po wyjściu z Egiptu i po przybyciu do Ziemi Obiecanej – długo nie potrafili wybrać swojego króla. Istniało silne przekonanie, że jedynym władcą narodu wybranego jest Bóg i wyłonienie jakiegokolwiek ziemskiego przywódcy byłoby wystąpieniem przeciw Niemu. I chociaż Izraelici teoretycznie wiedzieli, że Bóg nie jest podobny do ludzi, a Jego panowanie nie przypomina ziemskich praw, w praktyce oczekiwali Jego królestwa na ziemi, do tego stopnia, że Mesjasz, którego się spodziewali, stał się w końcu w ich wyobrażeniach głównie wybawicielem politycznym. W rzeczywistości królowanie Jezusa nie jest w niczym podobne do rządów sprawowanych przez ziemskiego monarchę. Jezus Chrystus Król Wszechświata to zupełnie inny władca.

Jak zatem myśleć o Chrystusie Królu? Jak przeżywać Jego panowanie? Powiedział nam o tym sam Jezus. Gdy Jego uczniowie kłócili się o to, kto zasiądzie na tronie po Jego prawej lub lewej stronie, aby dostąpić najwyższych zaszczytów, Jezus upomniał ich, wskazując właściwą perspektywę myślenia. Zanim bowiem doświadczymy faktycznej chwały Bożego Królestwa w Wieczności, trzeba nam skupić się najpierw na tym, jak Bóg chce, aby przejawiała się ona w doczesności. Uczniowie Jezusa myśleli najpierw o przyszłych godnościach. Próbowali targiem lub podstępem zapewnić sobie najlepszą pozycję w Wieczności. Nie zważali przy tym na drugiego człowieka – gotowi za wszelką cenę dążyć do upragnionego celu. W swym postępowaniu przypominali bardziej dworskich intrygantów, którzy za plecami króla próbują spiskować przeciw sobie, aby najlepiej wkupić się w Jego łaski. Chcieli być więc pierwsi, wznieść się ponad innych, i o to od samego początku – także podążając za Jezusem – usilnie zabiegali. A Jezus? Wiedząc o tym, konsekwentnie burzył im tę po ziemsku ułożoną perspektywę. Uczył ich, że zamiast zabiegać o zaszczyty, powinni ćwiczyć się w pokorze i cichości serca, zajmować nie pierwsze, lecz ostatnie miejsca i w ogóle dążyć do tego, aby zamiast pierwszymi, stać się ostatnimi. To zupełne odwrócenie hierarchii. Istotą Bożego królestwa i królewskim stylem życia staje się nie odbieranie zaszczytów i przyjmowanie wyrazów czci oraz służby, ale przeciwnie – okazywanie bliźniemu bezinteresownego szacunku i służenie mu z miłością, nawet jeśli znajduje się w tym życiu na marginesie. Pierwsi mają więc być ostatnimi, a chcący zasiadać po prawicy Boga – sługami najbardziej nędznych i ubogich. To właśnie jest prawdziwe oblicze Bożego królestwa – takie, jakiego oczekuje od nas Bóg. Zresztą, przecież On sam konsekwentnie nam je pokazał. Święty Paweł pisze o tym wyraźnie, nauczając o Synu Bożym: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem – ku chwale Boga Ojca” (Flp 2, 6-11). Święty Paweł podkreśla przy tym wyraźnie, że właśnie to dążenie było w Jezusie Chrystusie i ono również nas powinno ożywiać (zob. Flp 2, 5).

Czy jestem gotowy poddać się pod panowanie takiego właśnie Króla? Nawet jeśli jeszcze nie do końca, chcę już dzisiaj wybrać Go jako swego Pana i Króla, oddając Mu swe życie, aby nim kierował. Wyrzekając się złego ducha i wszystkich jego spraw, ogłosić uroczyście, że moje życie należy do Boga i że całkowicie Mu je zawierzam, oddając się do Jego dyspozycji, by mnie prowadził. „Króluj nam, Chryste! Zawsze i wszędzie!”.

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Polecane, Nasze propozycje

nd pn wt śr cz pt sb

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

13

14

16

18

19

20

21

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 30.11.2022