Z ogrodu śmierci do Ogrodu Życia

Cóż ja, grzeszny człowiek, mogę powiedzieć dziś o tym dniu? Czy człowiek w ogóle powinien mówić coś w ten dzień, gdy Bóg oddaje swoje życie za niego?

zdjęcie: pixabay.com

2020-04-09

Cóż ja, grzeszny człowiek, mogę powiedzieć dziś o tym dniu? Czy człowiek w ogóle powinien mówić coś w ten dzień, gdy Bóg oddaje swoje życie za niego?

„Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął. Ziemia się przelękła i zamilkła, bo Bóg zasnął w ludzkim ciele, a wzbudził tych, którzy spali od wieków. Bóg umarł w ciele, a poruszył Otchłań. Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zgubioną owieczkę. Pragnie nawiedzić tych, którzy siedzą zupełnie pogrążeni w cieniu śmierci; aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę…” (starożytny tekst Homilii na Święta i Wielką Sobotę).

Cały, długi opis Męki Pańskiej według św. Jana zawiera wiele nawiązań do Starego Testamentu. Skupię się tylko na jednym wątku.

Scena aresztowania Jezusa, którą przekazuje nam św. Jan Ewangelista, ma miejsce w ogrodzie (zob. J 18,1) i to tutaj rozpoczyna się męka Jezusa. W ogrodzie też Jezus zostaje złożony po swojej śmierci do grobu (zob. J 19, 41-42). Do jakiego ogrodu nawiązuje Jan Ewangelista? Oczywiście do ogrodu rajskiego z Księgi Rodzaju. Miejsce to zostało stworzone przez Boga jako przestrzeń, w której człowiek będzie cieszył się Jego bliskością i dostatkiem Jego błogosławieństwa. Jednak człowiek swoją decyzją pozbawił się tego daru i został z niego wygnany. Teraz, u św. Jana, spotykamy jeden, a może dwa ogrody – bo trudno raczej utożsamiać ogród aresztowania z ogrodem złożenia Chrystusa do grobu – które są własnością ludzi, zostały przez nich założone i są przez nich doglądane. I to z ich ręki, jeszcze nieśmiałych, może wychylających się ostrożnie z cienia uczniów – Józefa i Nikodema – Jezus przyjmuje to miejsce, by je przemienić. Na czym polega ta przemiana? Ogród złożenia Jezusa w grobie staje się miejscem, z którego wszyscy ludzie mogą czerpać pełnymi garściami Życie. To miejsce, w którym śmierć Jezusa przyniosła wszystkim Życie; zupełnie odwrotnie niż w raju, gdy chęć bycia, jak Bóg, sprowadziła na wszystkich śmierć.

Widzimy dziś Ciało Chrystusa z Jego oszpeconym obliczem, umęczonymi nogami, przebitymi rękami i otwartym bokiem. Czy jestem w stanie patrzeć dalej, poza rany, by ujrzeć, że one dają mi Życie? Czy jestem w stanie spojrzeć także na swoje rany, by dojrzeć w nich coś, co mnie prowadzi do Boga? Czy może widzę tylko krew i śmierć…

Na początku przytoczyłam fragment starożytnego tekstu Homilii na Święta i Wielką Sobotę. Opisuje on, jak Chrystus zstępuje do Otchłani i staje przed Adamem i Ewą. Mówi do nich piękne słowa, które niech i nam towarzyszą w dniu męki i śmierci Jezusa:

„Dla ciebie Ja, twój Bóg, stałem się twoim synem. Dla ciebie Ja, Pan, przybrałem postać sługi. Dla ciebie Ja, który jestem ponad niebiosami, przyszedłem na ziemię i zstąpiłem w jej głębiny. Dla ciebie, człowieka, stałem się jako człowiek bezsilny, lecz wolny pośród umarłych. Dla ciebie, który porzuciłeś ogród rajski, Ja w ogrodzie oliwnym zostałem wydany Żydom i ukrzyżowany w ogrodzie. Przypatrz się mojej twarzy dla ciebie oplutej, bym mógł ci przywrócić ducha, którego niegdyś tchnąłem w ciebie. Zobacz na moim obliczu ślady uderzeń, które zniosłem, aby na twoim zeszpeconym obliczu przywrócić mój obraz. Spójrz na moje plecy przeorane razami, które wycierpiałem, aby z twoich ramion zdjąć ciężar grzechów przytłaczających ciebie. Obejrzyj moje ręce tak mocno przybite do drzewa za ciebie, który niegdyś przewrotnie wyciągnąłeś swą rękę do drzewa. Snem śmierci zasnąłem na krzyżu i włócznia przebiła mój bok za ciebie, który usnąłeś w raju i z twojego boku wydałeś Ewę, a ta moja rana uzdrowiła twoje zranienie. Sen mej śmierci wywiedzie cię ze snu Otchłani. Cios zadany Mi włócznią złamał włócznię skierowaną przeciw tobie”.

Autorzy tekstów, Cogiel Renata Katarzyna, Najnowsze

Rozważania różańcowe

nd pn wt śr cz pt sb

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Dzisiaj: 06.06.2020