Zaszczepieni Szczepanem

Szczepan dał wspaniałą lekcję przebaczania, w chwili kamienowania modlił się za swoich oprawców, błagając Boga o wybaczenie tej winy.

zdjęcie: www.pixabay.com

2018-12-25

Chociaż było to dawno i daleko, historia św. Szczepana na pewno nie jest bajką ani legendą. Kościół wspomina go drugiego dnia Świąt Bożego Narodzenia. Czy tak „odległy w czasie” święty może nam coś powiedzieć niemal 2000 lat później? Czy umieranie za wiarę to opowieść z dawnych czasów, czy współczesna nam rzeczywistość?

Mówi się, że Szczepan jako pierwszy przecierał szlak męczeństwa za wiarę, został ukamienowany przez Żydów, opowiedział im o Jezusie, o Jego miejscu po prawicy Boga Ojca, ci dostali gęsiej skórki, wywlekli go za mury miasta i zabili.

Czym zajmował się Szczepan?

Był diakonem, pomagał apostołom, był człowiekiem od wszystkiego, głosił Słowo Boże, także służył pomocą wdowom, dzieciom, starszym. Mocno stąpał po ziemi, ale głowę miał w chmurach, a ściślej rzecz ujmując, w Niebie. Kościół upatruje w nim mistyka, widział przecież Jezusa u boku Boga Ojca. Ponadto doskonale znał Stary Testament, dlatego tak drażniło go upychanie wiary i Jezusa w jakieś ciasne, dziwne schematy.

Tak bardzo dziwiło go, że Żydzi nie widzą w Jezusie wypełnienia Starego Testamentu, że dziwnie go zaszufladkowali, nie zrozumieli, nie zauważyli, jak Jezus wypełnił Pisma, zbawił świat, odkupił człowieka, a oni ciągle czekają jeszcze na Mesjasza. Nie bał się o tym mówić, był naprawdę odważny.

Szczepan dał także wspaniałą lekcję przebaczania, w chwili kamienowania modlił się za swoich oprawców, błagając Boga o wybaczenie tej winy.

W tym miesiącu w Oranie, w Algierii, błogosławionymi ogłoszono 19 męczenników, wszyscy oddali życie za wiarę, wśród nich siedmiu trapistów z Tibhirine.

Zginęli z ręki terrorystów, zabił ich polityczny islam. Zakonnicy pozostali wiernie z mieszkańcami Tibhirine, pomagali im, prowadzili przychodnię, szkołę, uprawiali ogród, nieustraszeni, mieli świadomość tego, co im grozi, a mimo to zostali, zapłacili życiem, ich odcięte głowy znaleziono po kilku miesiącach od porwania.

W 2016 roku co 6 minut umierał chrześcijanin, Centrum Studiów nad Nowymi Religiami podało informację o 90 tysiącach zmarłych za wiarę, a ok. 600 milionów ludzi było prześladowanych.

Dziś ponad 2000 lat po śmierci Jezusa i św. Szczepana jest więcej męczenników za wiarę, niż w czasach pierwszego Kościoła. Państwo Islamskie zabija, ale nie tyko.

Prezydent Filipin Rodrigo Dutere oznajmił, że biskupów trzeba zabijać, bo ośmielają się go krytykować, nie bał się powiedzieć tego w kraju, w którym zdecydowanie dominuje religia katolicka.

My, żyjący dziś w Polsce, wpatrzeni w ekrany swoich komputerów, laptopów, super nowoczesnych telefonów, często nie przyjmujemy do wiadomości, że na świecie ludzie umierają za wiarę. Wydaje się nam, że to się nie dzieje.

W naszym kraju umierało się jeszcze niedawno, głównie walcząc o wolną Polskę. Okazuje się, że historia św. Szczepana ciągle odtwarza  się na ołtarzu świata.  Musimy pamiętać także o tym, że w sierpniu 1991 roku w Peru, w Pariacoto, z rąk rebeliantów zginęli dwaj polscy franciszkanie: Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski. Terroryści oskarżyli ich o podjudzanie przeciwko rewolucji przez odmawianie różańca, kult świętych, odprawianie mszy świętej i  nawoływanie do pokoju.

CIEKAWOSTKA:

Okazuje się, że w naszym kraju ponad 80 miejscowości wywodzi swoją nazwę od św. Szczepana. Jest on patronem dobrej śmierci, a także: kamieniarzy, krawców, kucharzy, a i jeszcze jedna ciekawostka, ponoć przywoływano św. Szczepana w bólu głowy, tego środka przeciwbólowego jeszcze nie sprawdzałam, więc nie mogę powiedzieć, czy działa, ale na pewno sprawdzę.

Autorzy tekstów, Idczak Aneta, Polecane

Kim jesteśmy?

Rozważania różańcowe

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

26

27

29

30

1

2

3

4

5

6

Dzisiaj: 20.06.2019